Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Loris balsam do ciała Strawberry Pound Cake - recenzja

6/23/2025

Loris balsam do ciała Strawberry Pound Cake - recenzja

Hej, hej :) Sezon na truskawki w pełni, więc i w mojej kosmetyczce znalazło się coś truskawkowego ;) To balsam marki Loris, która należy do polskiej firmy Gardenia Kosmetyka. Wygrałam go jakiś czas temu na instagramowym profilu marki. Żeby nie było jakiegoś zamieszania z tym, że dwa tygodnie temu pisałam o kremie do ciała to tego balsamu Loris zużyłam dobrą połowę przed rozpoczęciem testowania kremu. Teraz po prostu do niego wracam.

Loris balsam do ciała Strawberry Pound Cake - informacje

  • balsam nawilżający,
  • zapach ciasta truskawkowego.
SKŁAD: Aqua, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetyl Palmitate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Allantoin, Carbomer, Disodium EDTA, Parfum, Limonene.

POJEMNOŚĆ: 236 ml

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

Loris balsam do ciała Strawberry Pound Cake - moje wrażenia

OPAKOWANIE: tubka z zakrętką. Dziurka była dodatkowo zabezpieczona i ciężko mi było to zabezpieczenie zdjąć. Tubka jest bardzo giętka, więc myślę, że nie będzie problemu z wydobyciem balsamu do końca. Kojarzy mi się z niektórymi opakowaniami past do zębów. Można ją zwijać i wyginać w różne strony.

ZAPACH: dla mnie to coś pomiędzy ciastem truskawkowym a takim perfumowanym zapachem. Wiem, że to może źle brzmieć, ale uwierzcie to jest idealnie wyważone. Za to mój chłopak uznał, że pachnie jak herbata owocowa :D Dosłownie jak wróciłam z łazienki do pokoju to pytał czy jakąś herbatę parzę.

KONSYSTENCJA: typowa dla balsamu. Nie bieli skóry.

DZIAŁANIE: używam jak zawsze wieczorem po kąpieli. Po posmarowaniu można od razu się ubrać. Zdarzają się pojedyncze dni, że rano muszę dodatkowo posmarować skórę na przedramionach. Tak to nic mu nie zarzucam. Łatwo się rozsmarowuje, całkiem szybko wchłania i pozostawia skórę bardzo gładką. Do codziennego stosowania do mało wymagającej skóry  jest super, ale raczej nie polecałabym skórom bardzo suchym. I oczywiście zapach mnie cały czas zachwyca <3 Serio a dawno nie miałam truskawkowych kosmetyków. Trzeba to zmienić ;)

W tej serii znajdziecie jeszcze żel pod prysznic i mgiełkę do ciała.

Znacie coś z tej marki?

Janda balsam do ciała ujędrnienie z efektem wygładzenia - recenzja

4/28/2025

Janda balsam do ciała ujędrnienie z efektem wygładzenia - recenzja

Hej, hej po małej przerwie. Najpierw rozłożył mnie ból brzucha, później święta i początek prac sezonowych i za specjalnie nie miałam czasu na bloga. Na Instagramie też jakoś bardzo aktywna nie byłam, ale postaram sobie jakoś planować posty. Wracając do dzisiejszej recenzji to jakiś czas temu od marki Janda dostałam paczkę z czterema balsami. Sobie zostawiłam dwa - rozświetlający i ujędrnienie z efektem wygładzenia. O tym drugim chcę Wam dzisiaj co nieco opowiedzieć.

Suplementacyjny balsam do ciała o zwiększonej skuteczności ujędrnienie z efektem wygładzenia Janda Pharma - informacje

  • ujędrnienie, nawilżenie i poprawa elastyczności;
  • zmniejszenie widoczności cellulitu;
  • natychmiastowe ujędrnienie;
  • wygładzenie i nawilżenie;
  • elastyczna skóra.

SPOSÓB UŻYCIA: stosować rano i wieczorem. Nanieść na oczyszczoną skórę i delikatnie wmasować.

SKŁAD: AQUA/WATER, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DIMETHICONE, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), DECYL COCOATE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, PRUNUS AMYGDALUS (SWEET ALMOND) DULCIS OIL, PEG-100 STEARATE, HYDROLYZED COLLAGEN, TOCOPHERYL ACETATE, SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, RETINYL PALMITATE, ASCORBYL PALMITATE, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, MANNITOL, ASCORBIC ACID, TOCOPHEROL, PHOSPHATIDYLCHOLINE, CETYL ALCOHOL, DECYL GLUCOSIDE, XANTHAN GUM, CETEARETH-20, DIETHYLHEXYL SYRINGYLIDENEMALONATE, PEG-8, SODIUM CHLORIDE, SODIUM POLYACRYLATE, DIPOTASSIUM EDTA, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID,PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, CHLORPHENESIN, SORBIC ACID, BENZYL SALICYLATE, LIMONENE, LINALOOL, COUMARIN, ALPHA-ISOMETHYL IONONE

POJEMNOŚĆ: 200 ml

Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

Suplementacyjny balsam do ciała o zwiększonej skuteczności ujędrnienie z efektem wygładzenia Janda Pharma - moje wrażenia

OPAKOWANIE: tubka, którą można postawić na głowie. Pod światło można sprawdzić poziom zużycia. Ja mam już końcówkę tego balsamu i już muszę się troszkę wysilić żeby go wydobyć.

ZAPACH: delikatny, przyjemny.

KONSYSTENCJA: wydaje się zbita, ale super rozprowadza się na skórze i nie zostawia białych smug. Całkiem szybko się wchłania i można od razu założyć piżamę.

DZIAŁANIE: tradycyjnie wspomnę, że napis "ujędrnienie" nie robi na mnie wielkiego wrażenia i traktuję jako dodatek do ruchu i nawodnienia i mam nadzieję, że tak sobie razem dobrze działają :D Jeśli chodzi o wygładzenie to muszę przyznać, że od pierwszego użycia efekt jest mega i ja się nie mogę doczekać każdego kolejnego wieczoru żeby użyć tego balsamu. Producent zaleca używanie dwa razy dziennie, ale mi naprawdę wystarczy ten jeden raz wieczorem. Skóra staje się nawilżona i do następnego razu nic złego się jej nie dzieje. Muszę Wam też zaznaczyć, że użycie tego balsamu po peelingu do ciała robi jeszcze większe WOW! Raczej logiczne, że peeling wygładza skórę, ale dwa takie wygładzające kosmetytki to sztos!

Pozostałe warianty balsamów suplementacyjnych:

  • Rozświetlenie z efektem odmłodzenia - jeszcze czeka na pierwsze testy, ale już niedługo.
  • Nawilżenie suchej skóry - tego używa moja mama.
  • Regeneracja z efektem odżywienia - a tego używa moja siostra.

Znacie ten lub inne balsamy marki Janda? Gdy pokazałam paczkę na Instagramie to całkiem sporo osób się dziwiło, że w ogóle marka ma balsamy ;)

Bath & Body Works balsam do ciała in the STARS - recenzja

11/27/2024

Bath & Body Works balsam do ciała in the STARS - recenzja

Hej, hej :) Jakiś czas temu pisałam o mgiełce do ciała In the stars, dzisiaj przyszedł czas na balsam do ciała.

in the stars balsam do ciała

Balsam do ciała Bath & Body Works in the STARS

Zadania balsamu:

  • 24-godzinne nawilżenie;
  • wygładzenie skóry;
  • szybkie wchłanianie.
Nuty zapachowe: drzewo sandałowe, piżmo, tangelo, biały oud.

SKŁAD: Water (Aqua, Eau), Dimethicone, Glycerin, Cetyl Alcohol, Fragrance (Parfum), C12-15 Alkyl Benzoate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Phenoxyethanol, Isododecane, Palmitic Acid, Glyceryl Stearate SE, Stearic Acid, Chlorphenesin, Dimethiconol, Dimethicone Crosspolymer, Carbomer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Benzyl Salicylate, Limonne, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol.

POJEMNOŚĆ: 236 ml

CENA: 89 zł na stronie www.bathandbodyworks.pl Ja kupiłam na promocji 3+3.

OPAKOWANIE: butelka przez którą możemy śledzić poziom zużycia. Od pewnego momentu trzeba trzymać ją "do góry nogami" żeby balsam spływał do otworu. Ewentualnie można mocno nią machnąć żeby ten balsam spłynął.

ZAPACH: jest bardzo podobny do zapachu mgiełki. Tylko tutaj wyczuwam taką dodatkową kremową nutę. Podoba mi się i fajnie łączy z zapachem mgiełki. Długo utrzymuje się na skórze.

KONSYSTENCJA: lekki balsam. Nie bieli skóry, szybko się wchłania.

DZIAŁANIE: powiem szczerze, że dla mnie to nie jest balsam do codziennej pielęgnacji. Ja go używam głównie po to by podbić zapach mgiełki. Niestety po kilku godzinach od nałożenia widzę, że moja skóra potrzebuje dodatkowego nawilżenia. Skóra staje się gładka, ale tylko na chwilę. Zużyję do końca, ale już raczej nie wrócę do niego. Za to jestem bardzo ciekawa jak nawilża masło z tej linii. Do tego ma rozświetlające drobinki, więc tym bardziej kusi :D

Używacie zapachów i balsamów/maseł w tej samej wersji zapachowej?

Ziaja C.B3 balsam na co dzień - recenzja

8/07/2024

Ziaja C.B3 balsam na co dzień - recenzja

Hej, hej :) Żeby nie było, że tylko zakupy tutaj pokazuję to przychodzę dzisiaj z nową recenzją :) Akurat kończy mi się balsam do ciała Ziaja C.B3 Niacynamid, więc chętnie podzielę się wrażeniami z jego używania.

ziaja cb3 balsam do ciała

ZADANIA: nawilżenie i wygładzenie, odżywienie, redukcja szorstkości, nadanie miękkości skórze.

SPOSÓB UŻYCIA: nakładamy na skórę i delikatnie masujemy. Stosujemy tak często jak potrzebujemy ;)

SKŁAD: Aqua (Water), Octyldodecanol, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Hydrogenated Coco-Glycerides, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Maltodextrin, Sodium Starch Octenylsuccinate, Silica, Hydrolyzed Rice Protein, Camellia Japonica Seed Oil, Carbomer, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Hydroxyacetophenone, Parfum (Fragrance), Linalool, Geraniol, Limonene, Citronellol, Sodium Hydroxide.

POJEMNOŚĆ: 200 ml

CENA: kupiłam w Rossmannie za 13,99 zł.

OPAKOWANIE: tubka, którą można postawić na głowie. Co widać na pierwszym zdjęciu to bez problemu można śledzić poziom zużycia.

ZAPACH: super rześka cytrynka. Jeśli znacie zapach z kosmetyków do twarzy to jest bardzo podobny.

KONSYSTENCJA: idealna :D łatwo się rozsmarowuje, nie bieli i szybko wchłania.

DZIAŁANIE: pierwsze co to do daje fajne uczucie odświeżenia skóry. Super efekt po ciepłym czy intensywnym dniu. Do tego uczucie takiego ukojenia. Dobrze nawilża i nie wywołuje podrażnień po goleniu. Dzięki zapachowi i dość lekkiej konsystencji super pasuje na ciepłe, letnie dni, ale mam ochotę wypróbować go też zimą. Konsystencja chociaż łatwo wchłaniająca się to wydaje się dość treściwa i być może zadba o skórę również w chłodne dni a zapachem przywoła te ciepłe. Podsumowując jest to kolejny fajny kosmetyk w serii Witamina C.B3 Niacynamid. Trafia do grona moich kosmetycznych ulubieńców.

Znacie ten balsam? Co o nim sądzicie? :)
beBio body intensywnie nawilżający balsam do ciała - recenzja

5/27/2024

beBio body intensywnie nawilżający balsam do ciała - recenzja

Hej, hej :) Muszę przyznać, że mam bardzo mieszane uczucia co do tego balsamu. Pod względem zapachu a jeszcze bardziej jeśli chodzi o jego działanie. Marka beBIO nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesowała, ale zobaczyłam napis "mango" na opakowaniu i oczywiście musiałam wypróbować.

bebio balsam do ciała hyaluro bionawilżenie

Balsam przeznaczony do skóry suchej i bardzo suchej. Ma błyskawicznie nawilżać i wygładzać.

SPOSÓB UŻYCIA: nakładamy masując po każdej kąpieli i zawsze kiedy potrzebujemy nawilżenia.

SKŁAD: Aqua, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Glycerin, Mangifera Indica Fruit Extract, Trehalose, Fructose, Urea, Maltose, Sodium PCA, Sodium Lactate, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Glucose, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Extract, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Tocopherol, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Butter, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Pentylene Glycol, Sodium Chloride, Glyceryl Stearate SE, Ceteareth-20, Propanediol, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sorbitan Caprylate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Parfum, Citral, Eugenol, Limonene.

POJEMNOŚĆ: 200 ml

Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

CENA: kupiłam w Rossmannie za 15,49 zł. Obecnie (22.05.24) kosztuje 22,99 zł.

OPAKOWANIE: tubka, którą można postawić na głowie. Żeby wykorzystać balsam do końca można sobie opakowanie rozciąć.

ZAPACH: pierwsza dziwna sprawa w tym balsamie lub ze mną ;D Tak jak napisałam na początku skusiłam się na mango i myślałam, że taki będzie właśnie zapach. Jednak moje pierwsze wrażenie były takie, że nie czułam nic i pomyślałam, że to balsam bezzapachowy. Później na trochę go odstawiłam by potestować faktycznie bezzapachowy krem do ciała Mixa. Gdy wróciłam do dzisiejszego bohatera zaczęłam czuć zapach gumy balonowej. Dość delikatny ten zapach, ale jednak wyczuwalny. Nie wiem czy ja węch straciłam na moment czy po prostu otaczałam się zbyt intensywnymi zapachami i tego nie czułam na początku.


KONSYSTENCJA: balsam jak balsam, ale okropnie bieli skórę i dłuugo się wchłania. Nawet podczas masowania.

DZIAŁANIA: z początków stosowania pamiętam, że wystarczyło mi używanie tego balsamu raz dziennie. W ostatnim czasie po kilku godzinach skóra biała, sucha i miejscami swędząca. Kolejna warstwa ulgę dawała na chwilę. Stwierdzam, że stuknęła mi ta trzydziestka i moja skóra zaczęła kierować się w stronę suchej. Na twarzy zauważyłam to samo. Sezon grzewczy minął a ja wciąż czuję potrzebę mocniejszego nawilżania. Zawiódł mnie ten balsam bo niby przeznaczony do bardzo suchej skóry a mojej nie pomógł. Jest jeszcze wersja wygładzająco-rewitalizująca, ale nie będę ryzykować.

Znacie ten balsam lub inne kosmetyki beBIO? Macie wśród nich ulubieńców?

Czekolada, która nie tuczy

1/29/2024

Czekolada, która nie tuczy

 czyli... Kojący balsam do ciała Lirene Spicy Chocolate

Do mnie trafił w ramach mikołajkowej zabawy #cosmosanta. Opakowanie już wykończyłam, więc zapraszam do zapoznania się z moją opinią o nim :)

czekoladowy balsam do ciała Lirene

Pikantna czekolada i bogactwo ekstraktów roślinnych. Głębokie nawilżenie i wygładzenie już po pierwszej aplikacji. Słodkości, które można stosować bez ograniczeń.

SKŁAD: Aqua (Water), Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Pentylene Glycol, Canola (Canola) Oil (olej canola), Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract (wyciąg z korzenia imbiru), Hydroxyacetophenone, Tocopherol (witamina E), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło z nasion kakaowca), Moringa Oleifera Seed Oil (olej z nasion moringi), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum,Propanediol, Saccharide Isomerate, Sodium Phytate, Propylene Glycol, Citric Acid, Sodium Citrate, Parfum (Fragrance), Caramel.

  • masło kakaowe - wygładza i odżywia;
  • olej moringa - redukuje szorstkość;
  • olej canola - ujędrnia i uelastycznia;
  • imbir - długotrwale i głęboko nawilża;
  • witamina E - odżywia.

SPOSÓB UŻYCIA: nanieś balsam na oczyszczoną skórę, a nstępnie delikatnie wmasuj. Stosuj codziennie rano i wieczorem.

POJEMNOŚĆ: 200 ml

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

OPAKOWANIE: tubka zamykana nie klik. Nie da się przez nią śledzić stopnia zużycia balsamu.

ZAPACH: mi się kojarzy z czekoladowymi płatkami z ciepłym mlekiem. Mi zapach odpowiadał. Lubicie takie jedzeniowe zapachy?

KONSYSTENCJA: balsam jak balsam. Nie za gęsty i nie za rzadki. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Nie bieli skóry i nie brudzi ubrań.

DZIAŁANIE: na wstępie mogę pochwalić, że mi wystarczyło smarowanie raz dziennie. Szczerze mówiąc rano nawet nie chce mi się myśleć o tym, że miałabym smarować się balsamem. Za to jako element wieczornej pielęgnacji lubię tę czynność. Balsam szybko się wchłaniał, mogłam od razu założyć piżamę i cieszyć się zaopiekowaną skórą. Była odpowiednio nawilżona i gładka. Zapach również mi się podobał, więc wszystko fajnie ze sobą grało. Żadnych podrażnień. Po goleniu również mogłam go używać.

Sięgacie po kosmetyki marki Lirene? Szczerze mówiąc u mnie rzadko kiedy się pojawiają. Nie przypominam sobie żeby coś kiedyś złego mnie spotkało w związku z tą marką, ale jakoś nie rzuca mi się w oczy.

BodyBoom koktajl do ciała Wild Skin - recenzja

2/27/2023

BodyBoom koktajl do ciała Wild Skin - recenzja

Hej, hej :) Marka BodyBoom już kilka razy pojawiła się na moim blogu. Masło do ciała wspominam bardzo miło, mleczko troszkę mniej (myślę, że lepiej wypadnie w ciepłych miesiącach) a dzisiaj chcę Wam przedstawić koktajl do ciała. Zapraszam do dalszej części wpisu :)

wild skin koktajl do ciała body boom

Przeznaczony do skóry przesuszonej i odwodnionej, której brakuje energii i i jędrności.

SPOSÓB UŻYCIA: wmasować okrężnymi ruchami w oczyszczoną skórę. Stosować tak często jak się potrzebuję.

SKŁAD: Aqua (Water), Glycerin, Decyl Oleate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Crambe Abyssinica Seed Oil, Platonia Insignis (Bacuri) Seed Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract, Centella Asiatica Extract, Glycine Soja (Soybean) Oil, Vegetable Oil, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Potassium Cetyl Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Microcrystalline Cellulose, Cellulose Gum, Xanthan Gum, Citric Acid, Raspberry Ketone, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 17200, CI 42090.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
CENA: kupiłam w  Rossmannie za 16,99 zł. Cena regularna to 26,99 zł.
 

OPAKOWANIE: Koktajl do ciała Wild Skin został zamknięty w tradycyjnej tubce stojącej na głowie. Póki co nie mam problemu z jego wydobywaniem. Jedyny problem to próby wyraźnego uchwycenia na zdjęciach xd zawsze tak mam z tymi różowymi opakowaniami BodyBoom i FaceBoom :( W łazience ładnie się prezentują, ale na moich zdjęciach...

ZAPACH: znany już z poprzednich smarowideł BodyBoom, ale wydaje mi się, że jest troszkę lżejszy i niestety szybciej ulatnia się ze skóry. Jednak wciąż umila moment pielęgnacji.

KONSYSTENCJA: słowo "koktajl" zdecydowanie zwraca uwagę i zachęca do wypróbowania, ale już właściwa konsystencja nie zaskakuje. Jak dla mnie jest to zwykły, troszkę lżejszy balsam. Za to ma fajny kolor - jasnobłękitny. Fajnie pasuje do niebieskich elementów na etykiecie a jak wiecie niebieski to mój ulubiony kolor :)


DZIAŁANIE: koktajl łatwo rozprowadza się na skórze i nie zostawia tłustej, nieprzyjemnej warstwy. Przez moment czuć, ale szybko się wchłania. Jeśli chodzi o nawilżenie to minęło kilka zanim zauważyłam, że wystarczy mi jedno smarowanie na dzień. Tzn. w moim przypadku na wieczór gdzie rano nie muszę już powtarzać smarowania. Może kwestia przyzwyczajenia skóry do nowego produktu. Teraz cały czas cieszę się nawilżoną i przyjemną w dotyku skórą. Jakiej mocno przesuszonej i odwodnionej skóry nie mam, ale w okresie grzewczym czasami pojawiają się jakieś suche skórki. Koktajl nie jest zły, przyjemnie się go używa, ale ogólnie jeśli chodzi o smarowidła BodyBoom to i tak wciąż największą ochotę mam by wrócić do masła.

Tak wypadł dziko nawilżający koktajl do ciała a BodyBoom oferuje nam jeszcze dziko regenerującą śmietankę. Używał jej ktoś z Was? Jak wypadła? Zastanawiam się czy wypróbować ją po wykończeniu tego koktajlu.

Delia budyń do ciała Niebieskie migdały

11/09/2022

Delia budyń do ciała Niebieskie migdały

Hej, hej :) poprzednim razem była recenzja peelingu do ciała marki Delia. Dzisiaj przychodzę z tą samą marką i jej balsamem do ciała. Wtedy było owocowo, dzisiaj migdałowo ;) Peeling polubiłam a co z balsamem? Zapraszam do dalszej części wpisu :)

budyń do ciała delia

Główne zadania budyniu to nawilżenie i regeneracja. Używamy jak każdego innego balsamu. Nakładamy na czystą skórę i czekamy do wchłonięcia. Produkt odpowiedni dla dzieci powyżej 3 roku życia i oczywiście nie służy do jedzenia.

SKŁAD: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Isostearyl Isostearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Isoamyl Laurate, Ammonium Acryloyldimethylthaurate/VP Copolymer, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Prunus Amygdalus Dulcis Fruit Extract, Zea Mays Starch, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Olus Oil,Tocopherol, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Beta-Sitosterol, Squalene, Glycine Soja Oil, Sodium Phytate, Lactic Acid, Citric Acid, Polyglyceryl-4 Caprate, Potassium Sorbate, Gluconolactone, Calcium Gluconate,CI 19140

POJEMNOŚĆ: 250 ml
CENA: ja kupiłam w Hebe za 14,99 zł. Obecnie (09.11.22) w promocji i kosztuje 10,99 zł


OPAKOWANIE: tubka stojąca na głowie. Przez większość czasu łatwo wydobywało się budyń. Ja pewnie jeszcze dzisiaj je rozetnę bo wiem, że coś tam na pewno jeszcze jest, ale już ciężko to coś wycisnąć.

ZAPACH: taki budyniowo-migdałowy. Troszkę niestety sztuczny.


KOLOR i KONSYSTENCJA: na pierwszy rzut oka może się kojarzyć z budyniem (waniliowym czy śmietankowym), ale już w użyciu czuć, że to zwyczajny balsam. Ja jeść budyniu nie lubię, ale liczyłam na inną i ciekawą konsystencję a wiadomo, że smarowidła do ciała nie jemy ;D

DZIAŁANIE: tutaj na szczęście nie mam już nic do zarzucenia. Balsam wygodnie rozsmarowuje się na ciele, nie klei się, szybko się wchłania, więc też i od razu można się ubrać. Z nawilżenia jestem zadowolona, ale tylko przy codziennym stosowaniu. Przy odpuszczeniu choćby jednego widziałam już gdzieś w okolicy łokci suchą, białą skórę. Ale też zaznaczę, że w okresie jesiennym moja skóra na ciele staje się bardziej wymagająca. Zużyć do końca zużyję, ale na powrót nie mam ochoty. Może gdyby zapach był ładniejszy to spróbowałabym latem, ale tak to nie.

Znacie ten budyń do ciała? Co o nim sądzicie?

Stars from the stars rozświetlający balsam do ciała - recenzja

9/12/2022

Stars from the stars rozświetlający balsam do ciała - recenzja


Balsam przeznaczony do do skóry suchej i szorstkiej. Ma redukować przesuszenia, głęboko odżywiać i wygładzać. Do tego szybko się wchłaniać bez pozostawiania tłustej warstwy oraz rozświetlać skórę.

SKŁAD: Aqua, Coco-Caprylate/Caprate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stereate, Cetearyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Moonstone Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Mica, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Tocopherol, CI 77891 (Titanium Dioxide), Tin Oxide, Parfum, Benzyl Salicylate, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool, Citronellool, Coumarin.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: kupiłam w Rossmannie za 16,99 zł i obecnie (12/09/22) też tyle kosztuje.


OPAKOWANIE: tubka stojąca na głowie. Muszę przyznać, że jakaś wielką fanką koloru fioletowego nie jestem, ale ten na tej tubce plus srebrne napisy i obrazki wygląda mega :D Zwraca uwagę na półce sklepowej i później w łazience też ;) Tubkę czasami musiałam otwierać przez ręcznik bo gołymi dłońmi było ciężko.


ZAPACH: CU-DO-WNY! Ogólnie zawsze moją uwagę zwracają kosmetyki z migdałami i te zapachy bywają takie "romantyczne" i tutaj tak właśnie było. Piękny, można powiedzieć wieczorowy zapach. Drogie Stars from the stars ja poproszę o perfumy o takim zapachu ;)


KONSYSTENCJA: jak to widać na zdjęciach dość taka zbita. Ja latem raczej wolę lekkie konsystencje (tego balsamu używałam jakoś na przełomie czerwca/lipca), ale tutaj nie miałam czego się przyczepić bo balsam bardzo fajnie się rozsmarowywał i faktycznie nie zostawiał tłustej warstwy.

DZIAŁANIE: balsamów używam po to żeby utrzymać dobre nawilżenie skóry i jej gładkość. Tutaj rozświetlenie było fajnym dodatkiem na lato. Mnie słońce dość szybko łapie i od razu na brązowo, więc miałam co podkreślać ;) Efekt mi się bardzo podobał. Nie wyglądałam jakbym się posypała brokatem ;D W ogóle używając tego balsamu normalnie po wieczornej kąpieli to rano już praktycznie tych drobinek nie było widać. Na imprezę fajna sprawa bo podkreśla kolor skóry a nie robi fektu kuli dyskoteowej. Jeśli chodzi o nawilżenie to latem większych problemów nie mam (raczej w okresie grzewczym jest gorzej) i na letnie warunki tem balsam dobrze dbał o moją skórę. Była nawilżona, gładka, świetlista i pięknie pachniała. Aż chyba kiedyś do niego wrócę dla samego zapachu ;D
 

Chciałam uchwycić te drobinki na zdjęciach i niestety ledwo co widać xD ale to pokazuje, że nie ma się czego bać ;D


Używacie balsamów rozświetlających? Na co dzień/latem czy raczej na specjalne okazje? :) 

Elfa Pharm x Noble Health balsam do ciała Energy mango

1/26/2022

Elfa Pharm x Noble Health balsam do ciała Energy mango

jogurt do ciała mango elfa pharm noble health

Balsam do ciała wiadomo do czego służy i jak się go używa :D Zadaniami dzisiejszego bohatera są: natychmiastowe nawilżenie, odżywienie i poprawa jędrności i elastyczności skóry oraz ochrona przed szkodliwym działaniem składników odżywczych.

SKŁAD: Aqua*, Isopropyl Palmitate*, Glycerin*, Glyceryl Stearate Citrate*, Ethylhexyl Stearate*, Glyceryl Stearate*, Butyrospermum Parkii Butter*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Mangifera Indica Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Cetearyl Alcohol*, Xanthan Gum*, PEG-8, Tocopherol,  Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Parfum

*składniki pochodzenia naturalnego

POJEMNOŚĆ: 200 ml
CENA: kupiłam w Rossmannie za 7,99 zł. Teraz na stronie go nie widzę.


OPAKOWANIE: zgrabny plastikowy słoiczek z  zakrętką. Nie pamiętam czy pod nią było jakieś dodatkowe zabezpieczenie.

ZAPACH: Mango! I to takie ładnie <3

KOLOR i KONSYSTENCJA: biały balsam czy tam jogurt :D obie nazwy są na etykietce na ściance. Konsystencja jest fajna, łatwo się rozsmarowuje, nic niepotrzebnie nie ucieka.

DZIAŁANIE: muszę przyznać, że od samego początku jestem zadowolona. Zgrabne, wygodne opakowanie (jestem fanką fanką butelek z pompką, ale jeśli mogę wydobyć balsam swobodnie jak tutaj to też może być). Mnie oczywiście skusiło mango i nie zawiodłam się na zapachu (za jakiś czas pokażę Wam peeling, który nie ma nic wspólnego z zapachem mango a pachnie jakimś aromatem do ciasta :D). Do samego działania też nic mam. Balsamu używałam (wczoraj się skończył) raz dziennie po wieczornej kąpieli i tyle mi wystarczyło. Niestety w okresie grzewczym nieraz zdarzało mi się, że musiałam w ciągu dnia smarować się jeszcze raz bo skóra była odczuwalnie sucha a tutaj nie miałam takiej potrzeby. Skóra nawilżona, gładziutka i pięknie pachnąca przez cały dzień (no zapach troszkę krócej ;)) a to wszystko za mniej niż 10 zł ;) Czego chcieć więcej? :D Nawet opakowania większego bym nie chciała (haha) bo nawet super działający kosmetyk może się znudzić przy większej pojemności.

Znacie kosmetyki Elfa Pharm stworzone dla Noble Health? Ja kiedyś miałam jeszcze krem do rąk, ale szczerze mówiąc nie pamiętam jak działał...

WaterMellow z Kontigo: tonik do twarzy, krem do rąk i balsam do ciała

10/23/2019

WaterMellow z Kontigo: tonik do twarzy, krem do rąk i balsam do ciała

arbuzowe kosmetyki watermellow kontigo

Soczyste nawodnienie - tak najkrócej można scharakteryzować serię kosmetyków WaterMellow. Stworzone na bazie arbuza optymalnie wykorzystują ogromną moc tego owocu.

Przyznaję, że arbuz skusił mnie do kupienia kosmetyków z tej serii. Oczywiście wybrałam brakujące/kończące mi się produkty. Dodam, że to były moje pierwsze zakupy w Kontigo. Poza dobrym działaniem liczyłam na soczysty, arbuzowy zapach. Czy go dostałam? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Dzięki dołączeniu do KontigoTeam miałam niższe ceny. Podam te moje i regularne. Z tego co widzę w klubie teraz są już inne i poza nim promocyjne też.

Tonik do twarzy WaterMellow Kontigo

Odświeżenie i orzeźwienie

Tonik do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Idealnie tonizuje, odświeża i orzeźwia skórę. Zawiera ekstrakt z arbuza i granatu o działaniu antyoksydacyjnym oraz kwas hialuronowy, dzięki którym działa nawilżająco, ujędrniająco i rewitalizująco. Pozostawia skórę świeżą, gładką i elastyczną.

SKŁAD: AQUA, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, POLYGLYCERYL-4 CAPRATE, GLYCERIN, CITRULLUS LANATUS FRUIT EXTRACT, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, SODIUM LACTATE, BENZYL ALCOHOL, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PARFUM, CI 16255.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: Kupiłam za 11,50 zł. Cena regularna to 18,99 zł.


 MOJA OPINIA: opakowanie plastikowe, przezroczyste dzięki czemu możemy śledzić poziom zużycia. Posiada atomizer i tak jak jakiś czas temu przyzwyczaiłam się do psikania po twarzy używając toniku Ziaji i mgiełki Avon tak tutaj nie mogę tego robić. Atomizer ten nie wydobywa delikatnej mgiełki a strumień toniku. Tak więc po staremu psikam na dłonie i wklepuję w skórę. Używam go po każdym myciu twarzy. Jeśli coś wywoła ściągnięcie skóry to ten tonik eliminuje to uczucie. Pozostawia skórę nawilżoną i odświeżoną.

Krem do rąk WaterMellow Kontigo

Codzienna pielęgnacja dłoni

Krem do codziennej pielęgnacji rąk. Dzięki zawartości olejów kokosowego i winogronowego oraz masła shea intensywnie odżywia, zmiękcza i uelastycznia skórę, wzmacnia jej naturalną warstwę ochronną. Ekstrakt z arbuza działa nawilżająco, ujędrniająco oraz antyoksydacyjnie, spowalniając procesy przedwczesnego starzenia się skóry. Skóra dłoni staje się miękka, gładka i odpowiednio nawilżona.

SKŁAD: AQUA, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, CETEARYL OLIVATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, SORBITAN OLIVATE, COCOS NUCIFERA OIL, VITIS VINIFERA SEED OIL, CITRULLUS LANATUS FRUIT EXTRACT, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT, CETEARYL ALCOHOL, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, GLYCERYL OLEATE, XANTHAN GUM, LECITHIN, CITRIC ACID, BENZYL ALCOHOL, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PARFUM.

POJEMNOŚĆ: 75 ml
Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: Kupiłam za 9,68 zł. Cena regularna to 15,99 zł.


MOJA OPINIA: dość miękka tubka z zamknięciem na klik. Przeważnie trzymam ją na głowie żeby krem spływał do dziury. Póki co swobodnie mi się go wydobywa. Krem ma zwartą konsystencję. Trzeba chwilę odczekać zanim się wchłonie i zniknie wyczuwalna powłoczka. Dlatego też najchętniej używam go na noc. Utrzymuje moje dłonie w dobrej kondycji, są nawilżone i gładkie, ale nie wiem czy by poradził sobie z bardzo suchą skórą. Ja ze swoją nie mam większych problemów a skórki wokół paznokci wciąż smaruję balsamem Ecooking. Gdyby szybciej się wchłaniał byłby fajnym kremem do torebki.

Balsam do ciała WaterMellow Kontigo

Codzienna pielęgnacja ciała

Balsam do codziennej pielęgnacji ciała dzięki bogatej formule doskonale odżywia i pielęgnuje skórę. Zawiera olej z arbuza oraz olej kokosowy, dzięki którym intensywnie nawilża, wygładza i uelastycznia skórę. Masło kakaowe oraz masło shea wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry, a ekstrakty z arbuza i granatu działają antyoksydacyjnie, rewitalizująco i ujędrniająco. Skóra staje się elastyczna, miękka i gładka.

SKŁAD: AQUA,  BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER,  GLYCERIN, CETEARYL OLIVATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, SORBITAN OLIVATE, CITRULLUS LANATUS SEED OIL, COCOS NUCIFERA OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, CITRULLUS LANATUS FRUIT EXTRACT, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT, CETEARYL ALCOHOL, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, GLYCERYL OLEATE, XANTHAN GUM, LECITHIN, CITRIC ACID, BENZYL ALCOHOL, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PARFUM.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Tutaj również mamy 6 miesięcy na zużycie.
CENA: Kupiłam za 15,74 zł. Cena regularna to 25,99 zł.


MOJA OPINIA: opakowanie to plastikowa, przezroczysta butelka z pompką. Możemy śledzić poziom zużycia balsamu. Plus za pompkę, ale pod koniec przestaje nabierać produkt i trzeba troszkę kombinować. Ja wyciągam balsam rurką od pompki. Mi się właśnie kończy i przy używaniu raz dziennie (wieczorem po kąpieli) wydajność oceniam na około miesiąc. Konsystencja typowa dla balsamu. Początkowo bieli skórę, ale dość szybko się wchłania i swobodnie można się ubrać, piżama nie przykleja się do ciała. Skóra po nim jest gładka, nawilżona, przyjemna w dotyku, rano nie czuję potrzeby kolejnego smarowania.

Jako że działanie jest najważniejsze to chciałam się najpierw podzielić nim a później wspomnieć co sądzę o zapachu. Sama lubię gdy zapach umila mi stosowanie kosmetyków a z drugiej strony wolę żeby w ogóle nie pachniały niż miałyby brzydko pachnieć. Tutaj naprawdę myślałam, że będę sobie ten czas umilać soczystym arbuzem i niestety... ZAPACH jest słabo wyczuwalny i bardziej kojarzy mi się z czym ziemistym niż arbuzem. Tyle dobrego, że nie jest on intensywny i w końcu przestałam zwracać na niego uwagę, traktowałam raczej jak kosmetyki bezzapachowe.

Pozostałe produkty w serii:

  • Żel pod oczy - pielęgnacja skóry wokół oczu
  • Serum do twarzy - głębokie nawilżenie i nawodnienie
  • Maseczka do twarzy na noc - długotrwałe nawodnienie i nawilżenie
  • Peeling do twarzy - głębokie oczyszczenie i wygładzenie
  • Pianka do mycia twarzy - odświeżenie i rewitalizacja
  • Płyn micelarny - codzienne oczyszczanie
  • Żel pod prysznic - ukojenie i odświeżenie
  • Mydło w płynie - codzienne oczyszczanie dłoni
  • Peeling do ciała - intensywna rewitalizacja ciała
  • Krem do twarzy - ujędrnienie i wygładzenie

Mieliście okazję wypróbować coś z serii WaterMellow? Co sądzicie? Jak wygląda sprawa z zapachem w innych produktach niż te moje?
Tołpa Urban Garden balsam do ciała z masłami

7/24/2019

Tołpa Urban Garden balsam do ciała z masłami

Robiąc ten wpis najpierw w tytule wpisałam "masło z masłami" xd

balsam do ciała z masłami tołpa

Balsam jest wsparciem dla skóry w mieście, gdzie zanieczyszczone środowisko, styl i tempo życia mogą być zagrożeniem dla jej dobrego wyglądu. Dzięki antyoksydacyjnym składnikom chroni przed smogiem, powietrzem złej jakości, spalinami, kurzem, klimatyzacja, suchym i ogrzewanym powietrzem. Regeneruje, eliminuje suchość, szorstkość i uczucie ściągnięcia. Natychmiast nawilża i wygładza skórę, poprawia jej elastyczność. Łagodzi podrażnienia i koi.

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieś balsam na całe ciało. Wmasuj okrężnymi ruchami ku górze, aż do wchłonięcia. Stosuj rano i wieczorem, by zwiększyć efekty pielęgnacji.

SKŁAD: Aqua, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Glycerin, Cera Alba, Ce-tearyl Alcohol, Steareth-20, Cetyl Alcohol, Peat Extract, Garcinia Indica Seed Butter (Masło Kokum), Sesamum Indicum Oil (Olej sezamowy), Mel Extract (Wyciąg z miodu), Urea (Mocznik), Rosa Hybrid Flower Extract (Wyciąg z róży), Ceteareth-20, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Carbomer, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Sodium Lactate, Arginine HCI, Lysine HCI, Ornithine HCI, Butylene Glycol, Parfum, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Mamy 3 miesiące na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: Ja swój balsam wygrałam, ale na stronie Tołpy kosztuje 22,99 zł.


OPAKOWANIE: Miękka plastikowa tubka z zamknięciem na klik, które do tej pory trzyma się całe. Mam już końcówkę balsamu i muszę teraz trochę się pomęczyć żeby go wycisnąć. W ogóle to nie wiem czemu jest tutaj mowa, o tym, że balsam jest z masłami skoro w składzie jest tylko masło kokum. Z tyłu opakowania wpisane jest masło sezamowe a w składzie jest podany olej...

ZAPACH: Przepadłam! Uwielbiam nim pachnieć! Z drugiej strony mam z nim taki problem - zapach wydaje mi się znajomy a nie potrafię go konkretnie określić xD Jeśli mieliście styczność z tym balsamem dajcie mi znać czym on pachnie ;D


KOLOR: Biały.
KONSYSTENCJA: Balsam jak balsam.
DZIAŁANIE: Można powiedzieć, że balsam nie dla mnie bo większość czasu spędzam na wsi xD A tak na serio to w pracy często siedzę przy klimatyzacji do tego działanie słońca. Balsam dobrze się rozprowadza, nie bieli. Zostawia delikatną warstwę, ale nie jest jest ona jakoś uciążliwa. Można się szybko ubrać. W moim przypadku sprawdza się smarowanie raz dziennie wieczorem po kąpieli. Skóra jest dobrze nawilżona i pięknie pachnie a już nieraz Wam wspominałam, że moja skóra na ciele zrobiła się kapryśna. Jestem podczas stosowania tego balsamu wszystko jest w porządku. Do tego jeszcze mam wrażenie, że opalona skóra po nim lepiej wygląda ;) Jestem z niego zadowolona i trochę żałuję, że już się kończy ;D

Znacie ten balsam? Lubicie w ogóle kosmetyki Tołpy?
Nivea SUN balsam aktywujący opaleniznę SPF30

6/27/2018

Nivea SUN balsam aktywujący opaleniznę SPF30

Przyszło lato, wakacje a ładna pogoda uciekła... Przywołując słońce postanowiłam opowiedzieć Wam co nieco o balsamie do opalania Nivea, który ma aktywować naturalną opaleniznę.

balsam aktywujący opaleniznę nivea

Dla długotrwałej, naturalnej i pięknej opalenizny.0% samoopalacza.

Ekstrakt Pro-Melanin w naturalny sposób pobudza proces opalania w skórze (in vitro). Zawiera wysoce skuteczny system filtrów UVA/UVB, zapewniający ochronę przed promieniowaniem słonecznym.

WAŻNE WSKAZÓWKI ODNOŚNIE STOSOWANIA: Nakładaj obficie przed wyjściem na słońce. Poprawnie nakładany produkt zapewnia ok. 6 aplikacji na całe ciało dorosłego człowieka. Regularnie powtarzaj aplikację produktu, szczególnie po pływaniu, spoceniu się się lub wytarciu ciała ręcznikiem, aby utrzymać zakładany poziom ochrony • Unikaj zbyt długiego przebywania na słońcu, nawet po zastosowaniu ochrony przeciwsłonecznej • Produkty ochrony przeciwsłonecznej nie zapewniają 100% ochrony. Nadmierne przebywanie na słońcu stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia • Chroń niemowlęta i małe dzieci przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych • Unikaj bezpośredniego kontaktu preparatów ochronnych z odzieżą oraz twardymi powierzchniami, aby zapobiec powstawaniu plam • Produkt przebadany dermatologicznie.

SKŁAD: Aqua, Homosalate, Octocrylene, Alcohol Denat, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Cocoate, Octyldodecanol, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Glyceryl Stearate, ydrogenated Coco-Glycerides, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Glycyrrhetinic Acid, Tetrasodium Iminodisuccinate, Cellulose Gum, Tocopheryl Acetate, Glycerin, Tapioca Starch, Sodium Stearoyl Glutamate, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymerl Dimethicone, Silica Dimethyl Silylate, Trisodium EDTA, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Linalool, Limonene, Butylphenyl Mrthylpropional, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Eugenol, Coumarin, Geraniol, Parfum.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Mamy 12 miesięcy na wykorzystanie od momentu otwarcia.
CENA: ja testuję w ramach Przyjaciółek Nivea, ale jego ceny nie mogę znaleźć... na iperfumy.pl trafiłam na wersję SPF20 w cenie 44,40 zł.

OPAKOWANIE: plastikowa butelką przez którą nie możemy śledzić zużycia. Zamknięcie na zatrzask działa bez zarzutu. Kolor niebieski trochę jaśniejszy niż zeszłoroczny nawilżający balsam do opalania.

ZAPACH i KONSYSTENCJA zupełnie identyczne jak w wyżej wspomnianym balsamie, czyli zapach typowy dla produktów do opalania a konsystencja rzadka.

DZIAŁANIE: balsam łatwo się rozsmarowuje, ale trzeba chwilę odczekać aż się wchłonie bo troszkę bieli. Zaliczyłam w tym roku już kilka kąpieli w jeziorze, ale najczęściej używałam go przed wyjściem na spacer lub wypiciem kawy czy zjedzeniem śniadania na podwórku. Czyli lądował na odkryte partie ciała - nogi, ręce, dekolt. I tak pewnie jeszcze będzie jak wróci słońce i wyższa temperatura. W sumie na jego temat nie mam nic nowego do powiedzenia bo dla mnie działa zupełnie tak samo jak wersja nawilżająca. Gdyby nie skład i kolor butelki powiedziałabym, że to ten sam produkt. Skóra jest chroniona, ale jednak mógłby się szybciej wchłaniać i nie być lepki.

Jakiej ochrony przeciwsłonecznej Wy używacie?
Eveline multiodżywczy balsam-bomba witaminowa do ciała

5/21/2018

Eveline multiodżywczy balsam-bomba witaminowa do ciała

Macie czasami tak, że jakiś kosmetyk nie zwraca Waszej uwagi, opakowanie nie przyciąga wzroku, nie słyszeliście o nim, później otrzymujecie go w jakichś tam okolicznościach i jednak ten kosmetyk okazuje się fajny? Bo ja właśnie tak miałam z tym balsamem. Ola jeszcze raz dzięki ;D
ekspert odżywiania eveline balsam do ciała
 Bogata formuła inspirowana recepturami aptecznymi działa jak "bomba witaminowa" dla skóry - natychmiast głęboko odżywia i rewitalizuje, zapewnia właściwy poziom nawilżenia i energię komórkową. Dzień po dniu przywraca przyjemne doznanie zrelaksowanej, zadbanej skóry. Już po pierwszej aplikacji Twoja skóra jest odżywiona i promienna, odzyskuje witalność i aksamitną miękkość.
30% bogate serum z olejkiem:
Fairypants balsam do skóry suchej pomarańcza&wanilia

4/20/2018

Fairypants balsam do skóry suchej pomarańcza&wanilia

Zapraszam na recenzję pierwszego kosmetyku pochodzącego z pudełka Full of Kindness :)
naturalny balsam do ciała
Twoja skóra podziękuje Ci za ten balsam, który ma za zadanie dbać o nią o każdej porze dnia i nocy. Odrobina tego balsamu to wszystko czego potrzeba, aby ukoić skórę przesuszoną, po zabiegu depilacji lub oparzoną słońcem.
Sukces Jest Kobietą - kosmetyki Amaderm

9/25/2017

Sukces Jest Kobietą - kosmetyki Amaderm

Jakiś czas temu dołączyłam do Klubu Testerek Sukcesu. W ramach tej współpracy udzieliłam wywiadu. Na Facebooku trwa obecnie związany z wywiadami plebiscyt. Ja jak i osoby głosujące możemy wygrać pobyt w SPA lub zestawy kosmetyków. Tutaj wyjaśniam co i jak. W sierpniu dostałam zestaw kosmetyków do przetestowania a dzisiaj chcę Wam co nieco o nich opowiedzieć.
Wszystkie produkty marki AMADERM są hipoalergiczne. Nie posiadają sztucznych barwników ani substancji zapachowych, nie podrażniają nawet wrażliwej, skłonnej do alergii skóry. Preparaty AMADERM sprawdzają się przy leczeniu atopowego zapalenia skóry, a także w różnego rodzaju terapiach dermatologicznych powodujących wysuszenie skóry.
Ja tutaj od razu zaznaczę, że wielkich problemów z suchą i alergiczną skórę nie mam, ale co jak i jak zaznaczę przy ocenie każdego kremu oddzielnie. Zapraszam do czytania :) Klikając w nazwę danego kremu przeniesie Was na stronę amaderm.pl do konkretnego produktu.
kosmetyki do skóry z azs
Palmer's kokosowy balsam do ciała

8/17/2017

Palmer's kokosowy balsam do ciała

Nawilżający balsam do ciała zawiera naturalne proteiny i kwasy tłuszczowe, które są niezbędne w utrzymaniu zdrowego i promiennego wyglądu skóry. Dzięki zawartości naturalnych olejków: kokosowego, monoi z płatków kwiatów gardenii tahitańskiej oraz ze słodkich migdałów, zmiękcza nawilża i koi wymagającą skórę ciała.
PRZEZNACZENIE:
Nivea SUN Nawilżający balsam do opalania SPF30

7/27/2017

Nivea SUN Nawilżający balsam do opalania SPF30

Chociaż ostatnio pogoda nie sprzyja to wracam do tematu ochrony przeciwsłonecznej. Ostatnio była mowa o balsamie regenerująco-ochronnym Bandi UV Expert Pre-D3 SPF30 a dzisiaj chcę Was zapoznać z balsamem do opalania Nivea. Podobno weekend ma być ładny, więc może sięgniecie po któryś z tych dwóch balsamów :)
nawilżający balsam do opalania
PIELĘGNACJA: pielęgnująca formuła balsamu zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej.
Bandi UV Expert Pre-D3 Balsam regenerująco-ochronny SPF30

7/01/2017

Bandi UV Expert Pre-D3 Balsam regenerująco-ochronny SPF30

Dzięki informacji od Anity z bloga CocoCollection na Targach Beauty Days mogłam odebrać paczkę od marki BANDI. Akcja dla uczestniczek Meet Beauty :) Bardzo się cieszę bo wcześniej miałam styczność tylko z jakąś próbką tej marki. Wśród upominków znalazłam UV Expert Złote mleczko opalające pod prysznic, Hydro Care Krem intensywnie nawilżający oraz dzisiejszego bohatera, czyli Balsam regenerująco-ochronny SPF30.

bandi uv expert

Balsam ten ma chronić nie tylko przed słońcem, ale też przed promieniowaniem podczerwonym i ze źródeł sztucznego oświetlenia (np. monitory, TV). 
Regeneruje skórę, koi podrażnienia, intensywnie nawilża, uelastycznia skórę i wygładza. Zmniejsza ryzyko powstawania przebarwień oraz zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Zaawansowana, niebieląca formuła łatwo się rozsmarowuje i nie pozostawia uczucia lepkości.

SPOSÓB UŻYCIA: