SkinTra prebiotyczny krem odżywczy i serum z retinalem 0,3% - pierwsze wrażenia

11/23/2022

SkinTra prebiotyczny krem odżywczy i serum z retinalem 0,3% - pierwsze wrażenia


Zacznę od kremu do twarzy bo to jego używam codziennie (nawet dwa razy dziennie) a serum co drugi dzień. Niżej napiszę dlaczego ;)

Prebiotyczny krem odżwyczy Let Your Skin Feed On

Właściwości składników aktywnych:
  • nawilżanie i odżywanie
  • łagodzenie podrażnień
  • wygładzenie
  • regeneracja

SPÓSÓB UŻYCIA: niewielką ilość kremu nałożyć na twarz po dokładnym oczyszczeniu i stonizowaniu. 1-2 razy dziennie. Omijać okolice oczu.

SKŁAD: Aqua(Water), Galactomyces Ferment Filtrate, Squalane, Isoamyl Laurate, Coco-Caprylate/Caprate, Panthenol, Propanediol, Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxy-Stearate/Sebacate, Potassium Azeloyl Diglycinate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Citrullus Lanatus (Watermelon) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Saccharide Isomerate, Inulin, Urea, Glucosyl Ceramide, Phospholipids, Cholesterol, Sodium Carboxymethyl Beta-Glucan, Zymomonas Ferment Extract, Honey Extract, Allantoin, Maltodextrin, Magnesium Sulfate, Dipropylene Glycol, Pentylene Glycol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid

POJEMNOŚĆ: 50 ml
Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: 74 zł w internetowej drogerii Cosibella. Ja oba kosmetyki testuję w ramach współpracy z tą drogerią za pośrednictwem portalu Uroda i zdrowie.


OPAKOWANIE: szklana buteleczka + plastikowa pompka i zatyczka. Kremu używam od około trzech tygodni i póki co pompka działa bez zarzutu. Jedna porcja starczy na całą twarz, dwie jeśli chcemy jeszcze posmarować szyję i dekolt.

MOJE WRAŻENIA: podczas rozsmarowywania czuć delikatny zapach, ale ciężko mi go porównać do czegoś konkretnego. Nie jest nieprzyjemny, więc jest ok. Konsystencja/wygląd/zachowanie na skórze mocno kojarzy mi się z kremami z filtrem (no może poza tym, że ten nie bieli skóry, tylko od raz robi się bezbarwny). Biały krem (tutaj dość rzadki i trzeba uważać żeby nam nie spłynął), który na początku powoduje mocne świecenie skóry, ale na szczęście szybko się wchłania i efekt świecenia zamienia się na taki bardziej satynowy. Od razu wyczuwalny i widoczny jest efekt wygładzenia skóry. Ja lubię nakładać go pod podkład, ale też spoko jest jako krem na noc. Oczywiście najpierw czekamy aż się wchłonie żeby nie przykleić się do poduszki ;) Skóra rano jest gładziutka i wypoczęta. Przy mojej mieszanej cerze wysuszenia nie odczułam a nawilżenie utrzymuje się na takim moim normalnym poziomie. Jeśli zauważę później coś więcej to będę informować.

Serum z retinalem 0,3% na twarz i pod oczy Liquid Happiness

Głównym składnikiem aktywnym jest retinal i do jego zadań należy:
  • poprawianie i jędrności i elastyczności
  • redukowanie trądziku
  • rozjaśnianie przebarwień
SPOSÓB UŻYCIA: nakładamy również na oczyszczoną i stonizowaną skórę 1-5 kropli. Najlepiej zacząć od niewielkiej ilości i dodawać do kremu/olejku i z czasem zwiększać ilość. Stosować wieczorem 1-4 razy w tygodniu, wyłącznie w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym.

SKŁAD: Squalane, Citrullus Lanatus (Watermelon) Seed Oil, Isoamyl Laurate, Retinal, Tocopherol
POJEMNOŚĆ: 30 ml
Mamy 3 miesiące na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: 68 zł w drogerii Cosibella.
 

OPAKOWANIE: szklana buteleczka z pipetą. Spokojnie można sobie nabrać odpowiednią ilość a jak weźmiemy za dużo to możemy z powrotem włożyć pipetę z serum do buteleczki.


MOJE WRAŻENIA: zapach kojarzy mi się z pestkami słonecznika (szkoda, że nie arbuza skoro jest w składzie), ale jest wyczuwalny tylko gdy nos się przytknie do dłoni z serum na skórze. Przy smarowaniu nie czuć. Ja dodaję kropelkę/dwie co drugi dzień do kremu wieczorem. Na początku dodawałam do serum, którego używałam na noc a jak się skończyło to do kremu, który pokazałam wyżej. Konsystencja serum to to taki rzadszy olejek. Po nałożeniu go na skórę trzeba poczekać troszkę dłużej niż z samym kremem. Na działanie póki co czekam. Liczę bardzo na rozjaśnienie przebarwień trądzikowych. Na początku stosowania wysypało mnie trochę na brodzie, ale byłam też przed okresem, więc całej winy na serum nie składam i obserwuję dalej.

Tutaj jeszcze wspomnę, że kupując produkty marki SkinTra wspieramy akcję "Las na zawsze" i tak przykładowo dzięki kupieniu serum Liquid Happiness zostanie posadzone o,5 m².

Znacie kosmetyki marki SkinTra? Jak wpłynęły na Waszą skórę? 

Książka "Aż do DNA" Renaty Chaczko | Koncert Gibbsa w Warszawie - Weekendowe polecajki #62

11/11/2022

Książka "Aż do DNA" Renaty Chaczko | Koncert Gibbsa w Warszawie - Weekendowe polecajki #62


MUZYKA

1.

WRZECION - PARĘ CHWIL

2.

Filipek ft. Magda Bereda - Przepis na szczęście

3.

Arne - Miałem nie palić

4.

Vito Bambino - Chyba wiem

5.

Dawid, Artysta - KOCIMIĘTKA

6.

IGO - Nie może być inaczej

7.

DJ BRK ft. Miodu - Nie pasuję

8.

Jakub Skorupa - Pociągi towarowe

9.

Dziwna Wiosna - Grawitacja

10.

Janek. - Najpóźniej

KONCERT

Gibbs w Warszawie. I Janek, Opał, Oliver Olson, I.n.d.e.b.

Mocna ekipa <3


FILMY

W ciągu kilku dni dałam się namówić na dwa horrory w kinie a przyznam, że horrorów nie oglądałam od ładnych paru lat xd

"Egzorcyzmy siostry Ann" (2022)

Przerażająca historia siostry Ann, młodej zakonnicy, pierwszej w historii kobiety, której Kościół katolicki zezwolił wykonania obrzędu egzorcyzmu.

Moja opinia: 7/10. Jakoś mocno przerazić mnie nie przeraził. Bardziej obrzydzały niektóre sceny, np. wychodzące robaki spod skóry. Mocno przewidywalna historia. W każdym razie mi jakoś łatwo przychodziło przewidywanie co będzie dalej. Czyją córką okaże się Natalie i takie tam. Z drugiej strony taka ciekawa sprawa jak walka kobiety o robienie egzorcyzmów. W ogóle to aktorka grająca główną bohaterkę i aktor grający ojca Dantego mogliby w innym filmie zagrać parę mającą romans. Jakąś taką chemię się między nimi wyczuwało ;D

"Halloween. Finał" (2022)

Laurie Strode po raz ostatni staje do walki z wcieleniem zła, Michaelem Myersem. Tylko jedno z nich przeżyje.

Moja opinia: 8/10. Nie oglądałam poprzedniej części, ale na tyle wciągnęła mnie ta, że muszą poprzednią obejrzeć. Taki kryminalny klimat.

KSIĄŻKA

"Aż do DNA" Renata Chaczko


MOJA OPINIA: Plusem tej książki jest to, że mega szybko się czyta. Tytuł był zmieniła na coś typu "Pamiętnik nastoletniej nimfomanki" czy coś innego o nastoletnich podbojach seksualnych. Gimnazjalistka robiąca loda starszemu facetowi w samochodzie? Masakra. I na koniec cała wina tych zachowań zrzucona na prababkę, która była prostytutką dla Niemieckich żołnierzy. No nie, nie wbiło mnie to zakończenie w fotel.

Tytuł - taka chyba gra słów. Główna bohaterka dużo pije %%, więc można pomyśleć o dnie butelki lub w ogóle stoczeniu się na dno, ale zapis DNA wielkimi literami, więc to zachowanie przechodzące niby z pokolenia na pokolenie.

I jeszcze powód ciągłego bólu brzucha u Roxi. Myślałam, że okaże się na coś chora a nie ta sama historia co u jej koleżanki.

Osoby typu główna bohaterka nie polubiłabym. Uważa się za piękną, mądrą, nie potrzebującą skalpela do poprawek urody i oczywiście może mieć każdego faceta - szczególnie sporo starszego i bogatego. Dziwnie się czyta, że facet 30+ jest stary, ale wiadomo dla 19-latki może być 😅 Niby zakochana w tym Donie a co robiła z innymi to... Tu taka pewna siebie s w środku uważająca się za wrażliwą. Opis z tyłu książki ciekawszy niż cała książka. Bardziej w temacie miłości młodej dziewczyny i starszego faceta polecam "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie" Federico Moccia.

Z jednej strony książka na totalne odmóżdżenie, z drugiej to już sama nie wiem co mam myśleć...


Życzę udanego długiego weekendu!
Delia budyń do ciała Niebieskie migdały

11/09/2022

Delia budyń do ciała Niebieskie migdały

Hej, hej :) poprzednim razem była recenzja peelingu do ciała marki Delia. Dzisiaj przychodzę z tą samą marką i jej balsamem do ciała. Wtedy było owocowo, dzisiaj migdałowo ;) Peeling polubiłam a co z balsamem? Zapraszam do dalszej części wpisu :)

budyń do ciała delia

Główne zadania budyniu to nawilżenie i regeneracja. Używamy jak każdego innego balsamu. Nakładamy na czystą skórę i czekamy do wchłonięcia. Produkt odpowiedni dla dzieci powyżej 3 roku życia i oczywiście nie służy do jedzenia.

SKŁAD: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Isostearyl Isostearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Isoamyl Laurate, Ammonium Acryloyldimethylthaurate/VP Copolymer, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Prunus Amygdalus Dulcis Fruit Extract, Zea Mays Starch, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Olus Oil,Tocopherol, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Beta-Sitosterol, Squalene, Glycine Soja Oil, Sodium Phytate, Lactic Acid, Citric Acid, Polyglyceryl-4 Caprate, Potassium Sorbate, Gluconolactone, Calcium Gluconate,CI 19140

POJEMNOŚĆ: 250 ml
CENA: ja kupiłam w Hebe za 14,99 zł. Obecnie (09.11.22) w promocji i kosztuje 10,99 zł


OPAKOWANIE: tubka stojąca na głowie. Przez większość czasu łatwo wydobywało się budyń. Ja pewnie jeszcze dzisiaj je rozetnę bo wiem, że coś tam na pewno jeszcze jest, ale już ciężko to coś wycisnąć.

ZAPACH: taki budyniowo-migdałowy. Troszkę niestety sztuczny.


KOLOR i KONSYSTENCJA: na pierwszy rzut oka może się kojarzyć z budyniem (waniliowym czy śmietankowym), ale już w użyciu czuć, że to zwyczajny balsam. Ja jeść budyniu nie lubię, ale liczyłam na inną i ciekawą konsystencję a wiadomo, że smarowidła do ciała nie jemy ;D

DZIAŁANIE: tutaj na szczęście nie mam już nic do zarzucenia. Balsam wygodnie rozsmarowuje się na ciele, nie klei się, szybko się wchłania, więc też i od razu można się ubrać. Z nawilżenia jestem zadowolona, ale tylko przy codziennym stosowaniu. Przy odpuszczeniu choćby jednego widziałam już gdzieś w okolicy łokci suchą, białą skórę. Ale też zaznaczę, że w okresie jesiennym moja skóra na ciele staje się bardziej wymagająca. Zużyć do końca zużyję, ale na powrót nie mam ochoty. Może gdyby zapach był ładniejszy to spróbowałabym latem, ale tak to nie.

Znacie ten budyń do ciała? Co o nim sądzicie?

Nowości października

11/04/2022

Nowości października

 

Amabasadorka Anastasia Beverly Hills - Sampleo

  • Dwa kolory korektora Magic Touch Concealer nr 5 i 7 - Już jestem w szoku bo siódemka jest jaśniejsza (sprawdźcie kolejne zdjęcia) a myślałam, że będzie odwrotnie 😅

Rossmann

  • Lovely lakier do paznokci Nude nr 1 - 10,99 zł - odmieniło mi się i zaczęłam używać takich nudziakowych kolorów na paznokciach 😄 Tylko ja sobie do niego dodaję jakiś akcencik i tak ostatnio nosiłam z brokatowymi drobinkami na dwóch paznokciach.
  • Isana maseczka do twarzy avocado glow z retinolem do każdego rodzaju skóry - 1,59 zł
  • Perfecta Planet Essence peeling myjący do ciała Porzeczka i trawa cytrynowa - 9,99 zł - wiecie, że zostawiłam wersję mango a wzięłam tą? 😜

Testowanie  z portalem Urodaizdrowie.pl

Skintra marka własna drogerii Cosibella:
  • Prebiotyczny krem odżywczy
  • Serum z retinolem 0,3% na twarz i pod oczy - na razie próbuję używać co drugi dzień (wieczór bardziej 😅) po kropelce.

Program Testerek Equilibra

  • Naprawcza odżywka do włosów restrukturyzyjąca
  • Naprawczy szampon restrukturyzujący
  • Przeciwstarzeniowe serum do twarzy z kwasem hialuronowym - oddałam mamie bo ja testuję te z powyższego zdjęcia Skintra, ale przypominam, że serum różane bardzo polubiłam i pisałam o nim tutaj.

Rossmann i Hebe

  • Isana zmywacz do paznokci - 3,69 zł - oczywiście do zwykłych lakierów 😅
  • Isana pianka do golenia - 7,99 zł
  • Batiste suchy szampon naughty - 16,99 zł - on tak ładnie pachnie, że mogłabym mieć takie perfumy! 😍
  • OnlyBio truskawkowa odżywka do włosów nadająca różowy odcień - 17,99 zł - już dłuższy czas za mną chodziła.
  •  Maybelline fit me nr 115 - 21,59 zł - zmiana z koloru 120 😅
  • Ecocera sypki puder ryżowy - 25,89 zł - zużyłam już kilka opakowań tego pudru. Inne wersje też testowałam. W ogóle tym razem półki Ecocery były pełne bo poprzednim razem gdy chciałam kupić puder to na półkach leżało tylko kilka bronzerów.

Prezent/Hebe/Avon

  • Blistex pomadka ochronna do ust - prezent od koleżanki.
  • Bielenda Fresh Juice płyn micelarny - 10,99 zł - kupiłam ostatnio na wyjazd na studia i tak mała buteleczka będzie mi właśnie wyjazdowo służyć.
  • Avon Senses krem do rąk lawenda i imbir - chyba coś około 15 zł - u mnie łazience musi stać krem do rąk z pompką.
Na kosmetyki w październiku wydałam 142,70 zł. We wrześniu było to 70,42 zł.

Książki i płyta

Dorwane na Vinted książki (44,65 zł ze wszystkim):
  • "Marek Piekarczyk. Zwierzenia kontestatora" rozmawiał Leszek Gnoiński
  • "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume
  • płyta Janka "Obok" - 53,99 zł z wysyłką - ciekawa jestem czy ktoś tu jeszcze kupuje płyty? Bo mi jak ktoś tak mocno wpadnie w ucho to lubię mieć i płytkę :D
  • Jeszcze w Biedronce dorwałam książkę "Vaclav i Lena" Haley Tanner za 9,99 zł. Jechałam na studia i zapomniałam wziąć książki z domu to przygarnęłam tą.

Ubrania

House:

  • Czarne spodnie - 59,49 zł - macie jakieś tipy żeby czarne dżinsy długo zostawały czarne? :D Chętnie przygarnę bo masakra jak wszystkie szybko blakną a ja jednak lubię czarne.
  • Półgolf na krótki rękaw - 29,99 zł - golfów pod samą brodę nie lubię, ale właśnie jakoś mi się wymyśliło, że chcę taki czarny dopasowany półgolf xd tu na zdjęciu już po pierwszym praniu i trochę marnie wygląda, ale jak się założy to spoko się układa ;D
Vinted:
  • Koszulowa sukienka House - 34,15 zł - pokazywałam Wam ją już na instagramie. House ma teraz podobne w ofercie za stówkę ;D w sensie krój taki sam a krata inna.

Coś komuś wpadło w oko? ;D Miłego weekendu życzę!
Delia peelingujące smoothie do mycia ciała Wisienka na torcie

10/31/2022

Delia peelingujące smoothie do mycia ciała Wisienka na torcie

 Dzień dobry w nowym tygodniu :) 

smoothie peelingujące delia

Nazwa apetyczna, ale działać ma jak typowy peeling do ciała ;) delikatnie złuszczać naskórek, nawilżać i regenerować.

SKŁAD: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycine Soja Oil, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Glycerin, Glyceryl Stearates, Glyceryl Stearate Citrate, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Sodium Cetearyl Sulfate, Malpighia Glabra Fruit Extract, Parfum, Phenoxyethanol, Isoamyl Laurate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Cocamidopropyl Betaine, Xanthan Gum, Allantoin, Ethylhexylglycerin, PEG-8, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Tocopherol, Coconut Acid, Sodium Hydroxide, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, CI 14720, CI 42090

POJEMNOŚĆ: 350g
CENA: ja kupiłam w Hebe za 20,99 zł. Obecnie (30.10.22) w promocji 15,99 zł.


OPAKOWANIE: plastikowy słoik z zakrętką. Do samego końca wygodnie można wydobywać peeling.

ZAPACH: no taka soczysta wisienka! Jeśli kojarzycie wiśniowe zapachy kosmetyków Tutti Frutti to jest to coś podobnego! I cudnego ;)

KONSYSTENCJA: smoothie... ale takie gęściejsze ;D z malutkimi orzechowymi drobinkami.

DZIAŁANIE: ja jestem zachwycona od samego początku. W sensie otwieram słoiczek i czuję ten cudowny zapach. Później nabieram sobie peeling i rozprowadzam na skórze - nie ma co przesadzać z ilością bo może coś z rąk uciec ;D Siłę peelingu określiłabym jako średnią. Czuć, że masuje, ale jest to przyjemne. Nie rysuje i nie drapie w nieprzyjemny sposób. Spłukujemy, osuszamy i cieszymy się gładką, zadbaną skórą. Ja jeszcze oczywiście nakładam balsam - obecnie budyń również marki Delia. Recenzja wkrótce :D

Pozostałe warianty:

  • Wczasy pod gruszą
  • Dziewczyna jak malina

Ja mam ochotę dorwać jeszcze gruszkę! Znacie któryś z nich? Lubicie kosmetyki Delii?