Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Vianek ujędrniająco-wygładzający peeling do ciała

7/14/2021

Vianek ujędrniająco-wygładzający peeling do ciała

Ujędrniająco-wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami malin oraz cukrem, złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę i dogłębnie ją nawilża. Olejek cynamonowy, dzięki swoim właściwościom ujędrnia i zapobiega powstawaniu cellulitu.

SKŁAD: Glycine Soja Oil,Sucrose, Glyceryl Stearate, Rubus Idaeus Seed, Oenothera Biennis Oil, Cera Alba, Glyceryl Laurate, Tocopheryl Acetate, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, CI 77491, Cinnamal.

POJEMNOŚĆ: 265 g
Mamy 3 miesiące na zużycie od momentu otwarcia.
Ja swój dostałam od Marty w prezencie w ramach zabawy #cosmozajac.

OPAKOWANIE: miękki plastikowy słoiczek z zakrętką. Nie spadł mi, więc nie wiem jak z odpornością na stłuczenia :D

ZAPACH: sorbet malinowy? Ale taki bardzo bardzo intensywnie malinowy. Bardzo mi się podoba!

KOLOR: malinowy :D
KONSYSTENCJA: gęsta, ale dobrze się rozprowadza na skórze.

DZIAŁANIE: ja jak zawsze w peelingach patrzę tylko na ścieranie/wygładzenie i ewentualne nawilżenie. Ten peeling ma dla mnie idealną moc. Nie jest zbyt delikatny ani zbyt mocny. Po prostu przyjemnie masuję ciało i przy tym usuwa suche skórki i fajnie wygładza skórę. Zostawia wyczuwalną warstewkę (na szczęście nie jest to jest to parafinowa warstwa), ale nie klei się, więc po osuszeniu skóry można się swobodnie ubrać i nic się do ciała nie przykleja. Skóra pozostaje nawilżona i super pachnąca!

Mi go zostało na jedno użycie, ale myślę, że jeszcze kiedyś wrócę. Marta dzięki za fajny peeling!

Lubicie kosmetyki Vianka?

U mnie znajdziecie jeszcze kilka recenzji:

Płyn micelarny Aloesove - recenzja

3/17/2021

Płyn micelarny Aloesove - recenzja

Wiem, musimy teraz nosić maseczki, możemy sobie często odpuszczać makijaż. Na początku sama jadąc na zakupy nawet podkładu nie nakładałam, ale później zaczęłam to robić, dokładać tusz do rzęs bo to jednak jedyne wyjście z domu xd Pomijając oczywiście pracę. Teraz choćby siedząc w niedzielę w domu zdarza mi się bardziej podmalować oko, więc i płyn micelarny się przydaje ;) i ogólnie testuję sobie kolorowe kosmetyki (ostatnio pisałam o tuszu Maybelline i matowej pomadce Sinsay). Najpierw informacje producenta, później moje wrażenia. Zapraszam do czytania :)

płyn micelarny aloesove

Płyn jak to płyn micelarny ma usuwać makijaż z twarzy i okolic oczu. Ten dodatkowo ma zostawiać skórę nawilżoną i ukojoną. Jest przeznaczony do każdego typu cery.

SKŁAD: Aqua, Coco-Glucoside, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Linum Usitatissimum Seed Oil, Lactic Acid, Cocamidopropyl Betaine, Mentha Piperita Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Rosmarinus Officinalis Oil, Juniperus Communis Fruit Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Limonene.

POJEMNOŚĆ: 200 ml
Mamy 3 miesiące na zużycie od momentu otwarcia.
CENA: ja go dostałam jako gratis do zakupów w internetowej drogerii epizmo.pl Kosztuje tam 19,99 zł. Na stronie producenta (Sylveco) 22 zł. Na innych stronach ceny zaczynają się od około 13 zł, więc można znaleźć go w fajnej cenie.


OPAKOWANIE: zielona, plastikowa poręczna buteleczka z zatrzaskiem. Mi się tutaj nic nie połamało, wygodnie wylewa się płyn na wacik. Przez ścianki nie można śledzić zużycia, ale jak już bardzo chcemy zobaczyć ile płynu nam zostało to możemy odkręcić zakrętkę.

ZAPACH: niby płyn aloesowy, ale ja tutaj wyczuwam nutkę mięty :D ale bez obaw - nie szczypie w oczy ani nic takiego.

KOLOR i KONSYSTENCJA: jedno i drugie przypomina wodę.

DZIAŁANIE: od razu mogę powiedzieć, że na mój amatorski użytek płyn jest idealny. Ładny zapach, poręczne opakowanie i dobre działanie. Tusz do rzęs zmywa 3-4 wacikami (testowany na niewodoodpornym Maybelline Sky High) bez mocnego pocierania. Wystarczy na chwilę przyłożyć wacik i przesunąć. Wstępnie też zmywam nim podkład, jeśli mam cienie na powiekach to też i później działam żelem do mycia twarzy i zazwyczaj myjką. W moim przypadku żadnych podrażnień nie wywołuje. Czy nawilża skórę ciężko mi stwierdzić bo jest na niej przez chwilę i zaraz zmywam go żelem i nakładam tonik i krem, ale na pewno nic złego nie robi. Żadnego pieczenia, łzawienia oczy czy mgły na nich również nie wywołuje. Produkty do ust również zmywa bez żadnych podrażnień. Ja nie mam do czego się przyczepić. Polecam :)

Znacie kosmetyki Aloesove? To mój pierwszy, ale miałam okazję używać siostrzanych marek Sylveco czy Vianek. Jak to u Was wygląda?

Duetus żel myjący do twarzy - recenzja

11/20/2019

Duetus żel myjący do twarzy - recenzja


Orzeźwiający żel myjący do codziennego stosowania. Dzięki zawartości delikatnych składników oczyszczających, skutecznie usuwa wszelkie zabrudzenia oraz matuje, nie pozostawiając przy tym uczucia ściągnięcia skóry. Zawiera kwasy salicylowy i mlekowy o delikatnych właściwościach złuszczających oraz odblokowujących pory. Sorbitol skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawilżenia. Ekstrakt z nagietka łagodzi i przyspiesza regenerację naskórka. Wyciąg z lukrecji gładkiej wykazuje właściwości antyoksydacyjne oraz delikatnie rozjaśniające. Dodatek naturalnych olejków eterycznych nadaje naturalnie świeży i przyjemny zapach.
Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1 Rosadia - recenzja

1/14/2019

Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1 Rosadia - recenzja

rosadia opinie

Wielofunkcyjny preparat do oczyszczania i tonizowania cery wrażliwej, mieszanej, dojrzałej i naczynkowej. Stworzony na bazie hydrolatu z róży damasceńskiej, który wykazuje działanie przeciwstarzeniowe i antyoksydacyjne, poprawiając elastyczność skóry. Dodatek kwasu mlekowego ujednolica jej koloryt i strukturę, wygładzając przy tym drobne zmarszczki mimiczne. Po zastosowaniu płynu pozostaje na skórze wyraźne uczucie komfortu, czystości i świeżości.
Vianek Energetyzujące masło do ciała z ekstraktami jabłka i mięty

6/27/2017

Vianek Energetyzujące masło do ciała z ekstraktami jabłka i mięty

Nie wiem czy pamiętacie, ale rok temu intensywnie kojące viankowe masło pomogło mi uporać się z suchościami po zimie. Wtedy masło wygrałam, w tym roku sama świadomie postanowiłam kupić masło naszej rodzimej marki, ale w innej wersji. Używałam go przez kilka dni i dostałam przesyłkę z Klubu Przyjaciółek Nivea. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam używać olejku w balsamie. Na moje szczęście i ku wielkiemu zdziwieniu olejek uporał się suchościami po ostatniej zimie a masło poszło w odstawkę na około trzy tygodnie. Do masła wróciłam już w całkiem ciepłe dni, ale że ma dość krótką datę przydatności nie chciałam go zostawiać do zimniejszej pory roku.

vianek masło do ciała z jabłkiem i miętą
Bogate w składniki nawilżające masło do ciała pobudza i dodaje energii. Oliwa z oliwek zapewnia wygładzenie, zmiękczenie i przywrócenie elastyczności skóry. Masło zawiera ekstrakty z z jabłka i mięty o właściwościach odżywczych i odświeżających. Systematyczne stosowanie gwarantuje znaczącą poprawę wyglądy i kondycji skóry, która staje się bardziej odporna na przesuszenie.
Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco

3/26/2015

Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco

Na ogół moje usta nie są problematyczne, ale bardzo ciekawiły mnie produkty peelingujące do ust i padło na pomadkę Sylveco.
Sylveco pomadka peelingująca
 Informacje:
Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Taki peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betuina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. (Opis z kartonika, miałam problem ze zrobieniem zdjęcia)
Denko styczniowe

2/01/2015

Denko styczniowe

Wcięło mi zdjęcie całego denka. Nie mam pojęcia co z nim zrobiłam... O_o
Trudno i przechodzę do wyrzutków.

WŁOSY
Pierwsze zakupy w sklepach Yves Rocher i Kalina + inne nowości

1/15/2015

Pierwsze zakupy w sklepach Yves Rocher i Kalina + inne nowości

YVES ROCHER
Zamówienie złożyłam w poprzedni wtorek i do wczoraj nie miałam żadnych informacji. Tzn. 
w poniedziałek na moim koncie pojawiła się dopiero historia zakupów i zamówienie było w toku. Wczoraj dotarło. Czasem trwania tego wszystkiego jestem troszkę zawiedziona. Tak, jestem niecierpliwa przy zakupach internetowych.
 Na pierwszy ogień w tym sklepie poszły:
Żel-krem matujący sebo vegetal - 13,90 (zamiast 35,00)

 Gratis do zamówienia: