Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Nowości lipca

8/08/2025

Nowości lipca

Hej, hej :) Zapraszam do przeglądu nowości z lipca. Na końcu tradycyjnie podsumowanie miesięcznych wydatków ;)


Carnium Botanicals - współpraca


a tak konkretnie to kontynuacja współpracy:


Druskienniki


Jakieś market w Druskiennikach. Byliśmy w aquaparku, ale i jakieś małe zakupy trzeba było zrobić :D

  • Via Beauty maseczka w płacie z ekstraktem z borówki - borówki wypatrzę wszędzie :D
  • Krem do rąk z dodatkiem lawendy - cen nie pamiętam, ale nie były to jakieś wielkie kwoty.


Rossmann

  • Bielenda hydro-peeling do ciała jasmin blossom - 16,99 zł - na urodziny od chłopaka dostałam wersję sandal wood. Teraz wypróbuję sobie tą.
  • Isana żel do golenia Sunny Oasis - 7,49 zł
  • Christian Laurent luksusowy płyn micelarny z koloidalnym złotem - 17,49 zł - to moje pierwsze zetknięcie z marką. Ten płyn pachnie tak cudnie, że mogłabym mieć takie perfumy lub chociaż balsam do ciała :D
  • Isana żel pod prysznic oil & lemon - 8,49 zł - siostra polecała i też go polubiłam.
  • Ziaja żel pod prysznic mięta herbaciana - 6,99 zł - ten żel znam i lubię. Kilka z Was też mi pisało, że do niego wracacie gdy pokazałam zakupy na relacji na Instagramie.
  • Isana żel pod prysznic Cherry delight - 4,69 zł - taki trochę pudrowy ten zapach i nie do końca mnie przekonuje.
  • Eveline Facemed+ nawilżająco-kojący żel do mycia twarzy - 9,99 zł - 

  • Eveline Vitaminc C 3xAction rozjaśniająco chłodzące serum pod oczy w roll-onie - 14,99 zł - miałam już wcześniej coś z tej serii i byłam zadowolona, więc sięgnęłam po kolejną rzecz. Do tego promocja i forma kuleczki, którą już dawno chciałam wypróbować.
  • Ayouthveda pasta do zębów z kurkumą i olejkiem eukaliptusowym - 7,99 zł - uwielbiam ziołowe pasty. Tą zobaczyłam pierwszy raz i mnie zainteresowała. Używałam już i zielonego koloru pasty się nie spodziewałam 😂 myślałam, że będzie pomarańczowa.
  • AA Ciao Bella perfumowany stick CAPRI Pistacchio Caramel - 20,99 zł - weszłam tylko po pastę i krem, ale też pokręciłam się przy innych szafach i sprawdziłam te zapachy AA. Ten zapachniał mi takimi ciasteczkami i musiałam kupić 😂😋


Baśka - współpraca

  • Pianka do włosów zwiększająca objętość jabłuszkowa pielęgnacja - pokazałam już na Instagramie efekt.
  • Proteinowa odżywka do włosów jeżynowa - kocham zapach jeżynowego masła i żelu pod prysznic 💜 mam nadzieję, że tutaj będzie taki sam i oczywiście, że działanie też będzie super 😉
  • Odżywczy hydrolat kwiatowy konwalia
  • Regulujący krem do twarzy fiołki - mam cerę mieszaną, więc zapowiada się idealnie.
  • Malinowe masło do ciała - ja je już znam, więc oddałam mamie 💓


Joni - współpraca

  • Naturalny balsam kojący w sztyfcie przeciw otarciom (uda, pachwiny czy pod biustem)
  • Naturalna odświeżająca pianka do higieny intymnej 
  • Naturalny kojący płyn do higieny intymnej
  • Naturalne serum nawilżające do okolic intymnych


Action

  • Olejek do ciała ze złotym połyskiem zapach kokosowy - 13,49 zł


Ronney Cosmetics - wygrana w konkursie

  • Szampon zakwaszający
  • Maska zakwaszająca
Oddałam mamie bo takie kosmetyki polecane są po koloryzacji, ale że stoją we wspólnej łazience to i tak je wypróbuję :D


Biolife Cosmetics - współpraca

  • Odżywcze serum do rąk Piumo Coffee Vibes - już wylądowało w moim koszyczku na szafce nocnej 😍 pachnie świetnie!
  • Odżywcze masło do ciała Piumo Coffee Vibes


Klub Recenzentki Wizaz - amo'ya

  • Ceramiczny masażer gua sha do twarzy i ciała - nigdy takiego nie miałam, ale przekonuję się właśnie do masowania twarzy 😍
  • Otulający olejek do masażu ciała Wyciszenie
  • Odprężający peeling drobnoziarnisty Wyciszenie


Colon Crunchy - wygrana w konkursie

  • Suplement wspierający trawienie i zdrowie jelit
  • miseczka

Czaiłam się na blender, ale wpadła nagroda drugiego stopnia ;D


Lotana - wygrana w konkursie

  • Fler maszynka do golenia - wybrałam kolor sosny i jest piękny!

Beauty colLAB - współpraca

  • Mascara Maybelline New York Colossal Bubble Black

W lipcu na kosmetyki wydałam 129,59 zł. W czerwcu było to 114 zł.


Znak Literanova - współpraca

  • "Psychopaci w pracy" dr Paul Babiak i dr Robert D. Hare

Wpadło Wam coś w oko?

haruharu wonder esencja i krem do twarzy SPF50+

7/28/2025

haruharu wonder esencja i krem do twarzy SPF50+

Hej, hej :) Dzisiaj mam Wam do pokazania kolejny krem do twarzy z wysokim filtrem i ciekawą esencję. Testuję je w ramach współpracy z YesStyle.

Esencja barierowa z probiotykami z czarnego ryżu haruharu wonder - informacje

  • przeznaczona do każdego rodzaju skóry, również wrażliwej,
  • nawilża,
  • odżywia,
  • zmiękcza i wygładza,
  • wzmacnia barierę hydrolipidową,
  • wspiera naturalny mikrobiom skóry.

SPOSÓB UŻYCIA: Po oczyszczeniu skóry twarzy nanieś kilka kropli esencji na dłonie, a następnie wklep  w skórę twarzy i szyi. Omijaj okolice oczu.

SKŁAD: Aqua, Butylene Glycol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydrogenated Polyisobutene, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, 1,2-Hexanediol, Potassium Cetyl Phosphate, Cetearyl Alcohol, Hydroxyacetophenone, Glycerin, Glyceryl Stearate, Oryza Sativa (Rice) Extract(2,000ppm), Phyllostachys Pubescens Shoot Bark Extract(2,000ppm), Hydrogenated Lecithin, Polyglyceryl-10 Laurate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Xanthan Gum, Galactomyces Ferment Filtrate (1,000ppm), Panthenol, Bifida Ferment Filtrate (1,000ppm), Aspergillus Ferment, Ethylhexylglycerin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ceramide NP, Disodium EDTA, Pentylene Glycol, Tromethamine, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Phytosterols, Oryza Sativa (Rice) Lees Extract(100ppm), Panax Ginseng Root Extract, Stearic Acid, Palmitic Acid, Capryly! Glycol, Squalane, Hydrolyzed Wheat Protein, Cyclodextrin, Arachidic Acid, Myristic Acid, Oleic Acid, Ceramide NS, Phytosphingosine, Cholesterol, Ceramide AS, Ceramide AP, Ceramide EOP

POJEMNOŚĆ: 120 ml

Mamy 6 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

CENA: na stronie yesstyle.com 91,72 zł, w promocji 73,38 zł. Z moim kodem ZMOJ1994 możecie dostać jeszcze 5% rabatu.

Esencja barierowa z probiotykami z czarnego ryżu haruharu wonder - moje wrażenia

OPAKOWANIE: solidna szklana buteleczka z plastikową zakrętka. Wygodnie leży w dłoni i dobrze wylewa się z niej esencję na dłoń. Była zapakowana w kartonik.

ZAPACH: brak. Wcale mi to nie przeszkadza. W sumie już nieraz wspominałam, że wolę gdy kosmetyk nie pachnie niż by miał pachnieć brzydko.

KONSYSTENCJA: może kojarzyć się z mlekiem, ale jest troszkę bardziej gęsta. 

DZIAŁANIE: Coś pomiędzy tonikiem a serum - jest super bazą pod krem. Esencja przyjemnie rozprowadza się po skórze palcami. Skóra staje się ukojona i nawilżona. Niweluje uczucie ściągnięcia. Sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Ja używam 2 a czasami nawet 3 razy dziennie jeśli zmywam makijaż w środku dnia.


Nawilżający krem przeciwsłoneczny na dzień z czarnym ryżem SPF50+ - informacje

  • do każdego rodzaju skóry,
  • chroni przed promieniowaniem słonecznym,
  • nawilża,
  • koi,
  • pozostawia satynowe wykończenie.

SKŁAD: Aqua, Dibuyl Adipate, Propanedial, Butyloctyl Salicylate, Ethylhexy/Triazone, Terephthalyidene Dicamphor Sulfonic Acid, Glycerin, Niacinamide, Tromethamine, Polyglyceryl- 3 Distearate, 1,2-Hexanediol, Pentylene Glycol, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Cetearyl Alcohol, Caprylyl Methicone, Polysilicone-15, Stellaria Media (Chickweed) Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Flower Extract, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Bellis Perennis (Daisy) Flower Extract, Houttuynia Cordata Extract, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Hydrogenated Lecithin, Polymethyl silsesquioxane, Palmitic Acid, Butylene Glycol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Potassium Cetyl Phosphate, Poly C10-30 Alkyl Acrylate, Methyloropanediol, Carbomer, Ammonium /Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Glyceryl Stearate Citrate, Ethylhexylglycerin, Adenosine, Polyether-1, Myristic Acid, Biosaccharide Gum-1, Tocopherol, Moringa Oleifera Seed Oil, Ceramide NP, Phytosphingosine, Phenethyl Alcohol, Sodium Chloride, Disodium Phosphate, Potassium Chloride, Potassium Phosphate

SPOSÓB UŻYCIA: Nałóż obfitą ilość produktu na skórę twarzy jako ostatni krok porannej pielęgnacji. Pamiętaj o ponownej aplikacji kremu podczas intensywnej ekspozycji na słońce w ciągu dnia.

POJEMNOŚĆ: 50 ml

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

CENA: 60,90 zł. W promocji 45,51 zł.

Nawilżający krem przeciwsłoneczny na dzień z czarnym ryżem SPF50+ - moje wrażenia

OPAKOWANIE: jest tubka stojąca na głowie z pompką! Mega wygodne rozwiązanie bo krem spływa do pompki. Krem również był zapakowany w kartonik.


ZAPACH: bezzapachowy. Super, że nie ma tego typowego zapachu SPF.


KONSYSTENCJA: lekka a przy tym nie spływa.
 
DZIAŁANIE: konsystencja jest mega bo nic nie bieli, szybko się wchłania, skóra wygląda po tym kremie pięknie. Nadaje się pod makijaż - nic się na nim nie roluje. Na plus oczywiście wysoka ochrona przeciwsłoneczna. Przy mojej mieszanej skórze sprawdza się świetnie - żadnych niechcianych niespodzianek i skóra brzydko się nie świeci a wygląda tak zdrowo i promiennie. Do tego kremu chętnie będę wracać.






Znacie kosmetyki marki haruharu wonder?
Clavier płatki hydrożelowe pod oczy z aloesem - recenzja

5/28/2025

Clavier płatki hydrożelowe pod oczy z aloesem - recenzja

Hej, hej :) Od dawna marzyłam o wypróbowaniu płatków pod oczy zapakowanych w słoiczek. Jakoś tak mi zawsze luksusowo wyglądały :D Dzięki portalowi Ambasadorka Kosmetyczna i marce Clavier udało się! Muszę się przyznać, że od samego patrzenia na te zielone płatki czuję się lepiej :D taka uspokojona.

Clavier płatki hydrożelowe pod oczy z aloesem - informacje

  • Głębokie nawilżenie – aloes intensywnie nawilża i wspomaga zatrzymywanie wilgoci, doskonale sprawdzając się w pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej.
  • Regeneracja – wspiera procesy odnowy skóry, przyspiesza gojenie i odbudowę naskórka.
  • Antyoksydacja – bogactwo witamin C i E chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, poprawia jej elastyczność i spowalnia procesy starzenia.
  • Łagodzenie podrażnień – aloes działa kojąco, redukuje zaczerwienienia oraz minimalizuje podrażnienia, dzięki czemu sprawdzi się również po ekspozycji na słońce.
  • Płatki wykonane są z siateczki co ma zminimalizować ryzyko przesuwania się.
SKŁAD: Aqua, Glycerin, Aloe Vera Leaf Extract, Butylene Glycol, Sodium Carrageenan, Ceratonia Siliqua (Carob) Gum, Niacinamide, Caffeine, Xanthan Gum, Aesculus Hippocastanum Extract, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Camellia Sinensis Root Extract, Jania Rubens Extract, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Squalane, Ricinus Communis Seed Oil, Retinol, Allantoin, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Lavandula Angustifolia Oil, Calcium Lactate, Chlorphenesin, Adenosine, Disodium EDTA, Synthetic Fluorphlogopite, Mica, Tin Oxide, Parfum, CI 19140, CI 42090, Linalool.

W opakowaniu znajduje się 60 płatków.

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

CENA: 29,99 zł na stronie clavier.pl Są również dostępne w sieci drogerii Vica.

Clavier płatki hydrożelowe pod oczy z aloesem - moje wrażenia

OPAKOWANIE: słoiczek z zakrętką. Pod nią mamy dodatkowe zabezpieczenie i szpatułkę do wyjmowania płatków. Bardzo wygodne rozwiązanie. Można zamykać i otwierać i nic nie wysycha. Dodatkowo słoiczek był zapakowany w kartonik, na którym są wszystkie ważne informacje.

KONSYSTENCJA: czy jakby inaczej to nazwać :D Płatki są żelowe z siateczkowym wzorem. Faktycznie dobrze się trzymają skóry i się nie przesuwają. Mogę w nich sprzątać i pozostają na miejscu.

ZAPACH: świeży, delikatny, aloesowy. Mi bardzo odpowiada i koi zmysły.

DZIAŁANIE: pierwsze co można odczuć po ich nałożeniu to delikatne chłodzenie, ale jest to bardzo przyjemne uczucie. Takie relaksujące. Płatki koją skórę pod oczami i ją nawilżają. W moim przypadku w żaden sposób nie podrażniają, oczy nie pieką. Po zdjęciu rozsmarowują jeszcze pozostałości serum. Po zdjęciu płatków jeszcze przez chwilę na skórze widoczna jest ta siateczka (odciska się na skórze), ale szybko to znika. Ja je testuję od około dwóch tygodni, w pudełeczku mam ich na trzydzieści dni. Nie wiem jak z działaniem na podrażnienia bo przez ten czas (na szczęście) się ich nie nabawiłam.

Podsumowując jeśli szukacie czegoś co Wam pomoże się zrelaksować i odpocząć to koniecznie sięgnijcie po te płatki aloesowe.

Znacie kosmetyki marki Clavier? Ja mam jeszcze maskę do twarzy w płacie przeciwzmarszczkową i jestem bardzo ciekawa jej działania.

Anua krem przeciwsłoneczny Heartleaf Silky Moisture SPF 50+ - recenzja

1/06/2025

Anua krem przeciwsłoneczny Heartleaf Silky Moisture SPF 50+ - recenzja

Dzień dobry :) Chronić skórę przed słońcem trzeba przez cały rok, więc dzisiaj przychodzę z opinią o kremie z wysokim SPF bo aż 50+. 

krem przeciwsłoneczny 50+ anua

Zadania kremu:
  • ochrona przeciwsłoneczna
  • ukojenie i pielęgnacja wrażliwej skóry
  • kontrolowanie sebum
  • przedłużenie trwałości makijażu
SPOSÓB UŻYCIA: nakładać jako ostatni etap pielęgnacji 15 minut przed wyjściem na słońce.

SKŁAD:

POJEMNOŚĆ: 50 ml

CENA: 75,87 zł, w promocji 58,45 zł na stronie yesstyle.com Z moim kodem ZMOJ1994 możecie dostać 5% rabatu (ja mam z tego prowizję). Ja testuję w ramach współpracy.


OPAKOWANIE: wygodna płaska tubka z dziubkiem. Muszę przyznać, że w ostatnim czasie polubiłam się z takim sposobem aplikacji. W podobnym opakowaniu mam też peeling do twarzy.


ZAPACH: krem jest bezzapachowy. Wolę tak niżby miał mieć jakąś nieprzyjemną woń.

KONSYSTENCJA: jest bardzo przyjemna. Nie za gęsta i nie za rzadka. Nic nie spływa. Łatwo się rozprowadza.

DZIAŁANIE: często przy kremach SPF mam obawy, że będą bielić skórę i będzie się ona okropnie świecić. Tutaj nic takiego się nie dzieje. Krem wchłania się od razu bez bielenia. Efekt początkowo lekko satynowy, później jest po prostu wygląd zdrowej skóry. Nie wyglądam na spoconą czy na taką z mocno przetłuszczającą się skórą a przypomnę, że mam mieszaną. Skóra pozostaje nawilżona. Krem nie wywołuje żadnych podrażnień. Nie wyświeca się. Makijaż wygląda na nim naprawdę super - wytrzymał szaleństwa na koncercie. Jestem ciekawa jakby sprawował się latem bo ja go testuję od listopada, więc dużo chłodniej jest, ale przy wysiłku fizycznym daje radę. Podsumowując jestem bardzo zadowolona.

Znacie markę Anua?

Jeśli chcecie dołączyć do Influencerów YesStyle zajrzyjcie tutaj.

Duet do włosów z czarnuszką marki Bioelixire - szampon i maska

1/22/2024

Duet do włosów z czarnuszką marki Bioelixire - szampon i maska

szampon i maska do włosów bioelixire

Hej, hej :) Moja współpraca z marką Bioelixire dotyczyła wody lamelarnej. Jednak w paczce znalazłam też kilka innych kosmetyków i tak polubiłam szampon i maskę, że musiałam im poświęcić oddzielny wpis :)

Od razu zdradzę Wam, że od pierwszego użycia zakochałam się w zapachu tych kosmetyków! W szamponie i masce jest taki sam, więc super się uzupełniają.

Chociaż to jest typowa maska do używania po myciu włosów to ja czasami ze swojego lenistwa nakładam ją czasami na lekko zwilżone włosy przed myciem. Przykładowo na czas picia porannej kawki.


W dalszej części przybliżę Wam te pięknie pachnące kosmetyki. Zapraszam :) Na początek informacje od producenta.

PRZEZNACZENIE: włosy osłabione, zniszczone i wypadające
DZIAŁANIE: regeneracja, nawilżenie, stymulacja wzrostu włosów

szampon do włosów z czarnuszką

Bioelixire szampon z czarnuszką

SPOSÓB UŻYCIA: nałożyć na mokre włosy, masować do uzyskania piany i dokładnie spłukać. Dla uzyskania lepszych efektów zaleca się użycie maski i olejku Bioelixire.

SKŁAD: Aqua (Water), Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cocoglucoside, Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Nigella Sativa Seed Oil, Hydrolyzed Silk, Caffeine, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Panax Ginseng Root Extract, Panthenol, Parfum (Fragrance), Dimethicone PEG-8 Meadowfoamate, Xanthan Gum, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-16, Glycerin, Triethylene Glycol, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate, Phenoxyethanol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Lecithin

POJEMNOŚĆ: 300 ml

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

Bioelixire maska z czarnuszką

  • maska regenerująca
  • maturalna równowaja PEH włosa
  • zawiera emolienty, humektanty i proteiny

SPOSÓB UŻYCIA: nałożyć maskę na osuszone ręcznikiem włosy, rozczesać grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami, Zostawić na 3-20 minut. Dla lepszego efektu można przykryć czepkiem/ręcznikiem.

SKŁAD: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Laurate, Amodimethicone, Nigella Sativa Seed Oil, Hydrolyzed Silk, Caffeine, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Panax Ginseng Root Extract, Panthenol, Parfum (Fragrance), Triethylene Glycol, Silicone Quaternium-18, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Trideceth-10, trideceth-6, Trideceth-12, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Xanthan Gum, Glycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Lecithin

POJEMNOŚĆ: 300 ml

Mamy 12 miesięcy na zużycie od momentu otwarcia.

Opakowanie - szampon i maska

Jak widać na zdjęciach oba opakowania są identyczne. Ciemne buteleczki, ale można przez nie dostrzec poziom zużycia kosmetyku. Zamknięcie typu "press". Szampon już wykończyłam i tutaj zaznaczę, że pod koniec opakowania trzymałam je do góry nogami.

Zapach - szampon i maska

Tak jak napisałam na początku zapach  w obu kosmetykach jest taki sam. Określiłabym jako perfumowany, ale w taki przyjemny, elegancki sposób. Nie jest to coś duszącego. Ja bardzo ten zapach lubię. Uprzyjemnia on czas mycia i pielęgnacji włosów. Utrzymuje się też jeszcze jakiś czas po użyciu - szczególnie po masce.

Konsystencja

SZAMPON

Mój plan na zdjęcie konsystencji był taki żeby je umieścić razem na dłoni, ale jak widać szampon z czarnuszką Bioelexire tak się rozlał, że uznałam, że konsystencję maski pokażę oddzielnie. Szampon jest dość rzadki, ale przy tym nie trzeba go dozować jakoś bardzo dużo. Tak jak widać na dłoni tyle mi wystarczyło.

MASKA

Konsystencja maski z czarnuszką Bioelixire jak widać na powyższym zdjęciu jest bardziej zwarta. Jednak wciąż bardzo łatwo rozprowadza się ją na włosach, nie jest jakaś "tępa".

Działanie

SZAMPON: na wstępie zaznaczę, że ja od szamponu nie oczekuję jakiejś super pielęgnacji. Także tutaj po obietnicach producenta o stymulacji wzrostu włosów nie liczyłam na to. Szampon mamy na skórze/włosach dosłownie przez moment. Dla mnie najważniejsze jest to by włosy i skóra były odświeżone i żeby nie pojawiły się żadne podrażnienia i od tego szamponu z czarnuszką to dostałam. Do tego dodam, że nie plątał jakoś mocno włosów - a tego bardzo nie lubię. Używałam go codziennie. Moje włosy szybko się przetłuszczają, więc taką mam potrzebę. Tak jak wcześniej napisałam chociaż szampon jest rzadki to nie trzeba wylewać pół butelki żeby dobrze umyć włosy. Dobrze się pieni.
MASKA: tak jak napisałam we wstępie maski używam na dwa sposoby. Pierwszy to ten polecony przez producenta, czyli po myciu włosów. Na zdjęciach widzicie właśnie efekt po takim użyciu. I po suszeniu suszarką. Po masce włosy są wygładzone, przyjemne w dotyku, nawilżone, nie są latającym puchem co przy moich raczej cienkich włosach mogłoby się przydarzyć. I dodatkowo pięknie pachną. Przy takim sposobie raczej maskę zmywam po kilku minutach. No nie chce mi się siedzieć z mokrymi włosami i maską na głowie. Jakoś wolę zmyć maskę, osuszyć ręcznikiem i wysuszyć suszarką (oczywiście przez suszeniem serum czy inny produkt termoochronny). Przypomnę, że producent zaleca trzymanie maski od 3 do 20 minut, więc jak widać można pielęgnację włosów załatwić w szybki sposób.

Mój drugi sposób to nakładanie maski przed myciem. Takie trochę podobne podejście jak mycie metodą OMO (odżywka, mycie, odżywka), tylko, że ja zaczynam od maski. W sumie maska kojarzy się z poważniejszą pielęgnacją i nie używamy jej przy każdym myciu. Ja się staram robić to dwa razy w tygodniu. Tak więc zwilżam włosy, nakładam maskę, przeczesuję grzebieniem i idę pić kawkę lub sprzątać ;D Później mycie, odżywka bez spłukiwania lub serum i suszenie. I moim zdaniem ten sposób wcale nie jest gorszy od tego pierwszego. Wciąż czuję, że moje włosy są odpowiednio zadbane.

Zdarza się Wam tak robić? A może używacie masek przeznaczonych odgórnie do używania przed myciem włosów?

I koniecznie dajcie znać czy macie jakiś ulubieńców kosmetycznych w asortymencie marki Bioelixire :)

Nowości grudnia/Ile wydałam na kosmetyki w roku 2023?

1/03/2024

Nowości grudnia/Ile wydałam na kosmetyki w roku 2023?

Hej, hej :) Nowy rok na blogu zaczynam jeszcze podsumowaniem nowości z grudnia i podliczeniem ile pieniędzy na kosmetyki wydałam w całym roku 2023. Porównam również kwotę z rokiem 2022. Ciekawi? Zapraszam do dalszej części wpisu :)


#cosmosanta

Czyli nasza zabawa mikołajkowa organizowana przez Anetę - Cosmeticosmos. W tym roku moją Mikołajką została Monika - Kosmetyczne raczkowanie.

  • Milka kalendarz adwentowy - nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki kalendarz 🙈 a czekolady Milka uwielbiam!
  • Zawieszki z krasnalami - świetne są 😍
  • Dwa śliczne kubeczki z choinkowym motywem
  • Bartek candles świeca Warn Evening Hot Tea - pachnie jak zimowa herbatka 😍
  • Cosmiq peeling kwasowo-enzymatyczny - moje pierwsze zetknięcie z marką.
  • Lirene kojący balsam do ciała Spicy Chocolate 🍫😋 - jeszcze chwila i zabiorę się za pisanie recenzji. Zdjęcia już mam zrobione.
  • Herla intensywnie nawilżający krem pod oczy - mam go od niedawna w użyciu.
  • Pastelove kula do kąpieli mango - mango wiadomo <3
  • Isana peeling do ciała coffee&mango - jedyny kosmetyk, który miałam okazję poznać wcześniej.
  • Laneige maska do ust na noc mango
  • Glam shop gąbeczka do makijażu

Janda - paczka PR - prezent dla mamy

  •  Wielozadaniowy krem na dzień dobry i dobranoc Gold C Premium
  • Żelazko zmarszczek krem na każdą porę dnia
  • Nici kolagenowe krem pod oczy 50+
  • Nici kolagenowe skoncentrowane bogate serum na twarz, szyję i dekolt
  • Nici kolagenowe krem na dzień dobry 50+
  • Nici kolagenowe krem na dobranoc 50+

Rossmann

Wyjątkowo post z insta bo mi gdzieś zdjęcie wcięło.

  • Bielenda Expert izotoniczny fizjo- płyn micelarny - 12,79 zł - jak zwykle złapałam coś co było w promocji, ale Bielendę oczywiście bardzo lubię 👌
  • Soraya probio care prebiotyczny krem do twarzy nawilżający - 15,99 zł - wcześniej miałam wersję normalizującą.
  • Carmex Tropical pomadka ochronna - 10,79 zł - to już tradycyjnie.

Rossmann/Sinsay

  • beBIO cosmetics intensywnie nawilżający naturalny balsam do ciała mango/słodka pomarańcza - 15,49 zł - mango mnie skusiło bo jakoś do samej marki beBIO mnie nie ciągnie.
  • Perfecta cukrowy peeling do ciała kwiat lawendy - 14,99 zł - nie pamiętam kiedy ostatnio miałam coś z Perfecty.
  • Naszyjnik - 5 zł - Szukałam czegoś "złotego" na Sylwestra. jeszcze kapcie kupiłam w Sinsayu, ale jakoś nie pomyślałam żeby do zdjęcia wrzucić ;D

Uwaga, uwaga tutaj będą podsumowania! :D

W grudniu na kosmetyki wydałam 91,03 zł. W listopadzie było to 33,26 zł.

Iii chwila prawdy. Cały rok 2023: 801,84 zł.

Dla porównania 2022: 1130,11 zł. O 328,27 zł mniej ;O


Vinted

  • "Ukryte ciała" Caroline Kepnes - 12,65 zł z ochroną i przesyłką.

Pod choinką

  • "Światła południa" Danielle Steel - niby kojarzę autorkę, ale jakoś nic od niej nie czytałam.
  • Kalendarz
  • Czekolada z orzechami - poszła na pierwszy ogień ;D
  • Ptasie Mleczko

House

  • Bluza i spodnie dresowe po 39,99 zł, ale była jakaś promocja przy zakupie dwóch rzeczy i wyszło 63,98 zł.

Shein

  • Sukienka - 34,32 zł
  • Kolczyki wiszące - 6,42 zł - myślałam, że będą troszkę mniejsze, ale całego Sylwestra w nich wytrzymałam i było wszystko w porządku, nie ciążyły.
  • Kolczyki - wkrętki - 5,87 zł

Ten post miał być wcześniej, ale dzisiaj przez pół dnia nie miałam prądu a przez to też i internetu, więc nie miałam jak dokończyć. Też ze swoją promotorką rozmawiałam dzisiaj przez telefon to pytała czy siedzę przy świecach haha Nie mogłam zajrzeć do mojego konspektu. Laptop staruszek, bateria od dawna zepsuta i działa tylko na kablu.

Dajcie znać co tam Wam w oko wpadło :)
Moja pielęgnacja jamy ustnej z Pierre Fabre Oral Care

11/15/2023

Moja pielęgnacja jamy ustnej z Pierre Fabre Oral Care

Hej, hej :) Dzisiaj mała odskocznia od mojego typowego tematu pielęgnacji ciała i włosów, ale skupiająca się na równie ważnej części pielęgnacji. Piękny uśmiech i świeży oddech to podstawa :) W ostatnim czasie pomagają mi o nie zadbać produkty Pierre Fabre Oral Care.

Wybielająca pasta do zębów Elgydium

wybielająca pasta do zębów elgydium

Jest to pasta z certyfikatem BIO, której zadaniem jest wspomaganie usuwania przebarwień na powierzchni zębów dzięki działaniu wodorowęglanu sodu.

Formuła delikatna dla szkliwa.

Zaleca się stosowanie po każdym posiłku, 2/3 razy dziennie przez 2-3 minuty. Pasta przeznaczona jest dla osób od 12 roku życia.

SKŁAD: GLYCERIN. CALCIUM CARBONATE. WATER (AQUA). MENTHA PIPERITA (PEPPERMINT) FLOWER/LEAF/STEM WATER (MENTHA PIPERITA FLOWER/LEAF/STEM WATER). SODIUM BICARBONATE. ALGIN. CELLULOSE GUM. CITRIC ACID. DISODIUM COCOYL GLUTAMATE. LAURYL GLUCOSIDE. LIMONENE. MENTHA PIPERITA (PEPPERMINT) OIL (MENTHA PIPERITA OIL). MENTHA VIRIDIS (SPEARMINT) LEAF OIL (MENTHA VIRIDIS LEAF OIL). SODIUM BENZOATE. STEVIA REBAUDIANA LEAF EXTRACT.

POJEMNOŚĆ: 100 ml

CENA: zerknęłam na dostępność w kilku miejscach online i ceny wahają się tak około 25-31 zł.

Pasta ta wywołała we mnie kilka zaskoczeń. Pierwsze to opakowanie. Przywykłam do past w tubkach a tutaj mamy saszetkę, która kojarzy mi się z musami dla dzieci. Jednak nie mam temu opakowaniu nic do zarzucenia. Swobodnie można wyciskać pastę i myślę, że nie będzie z tym problemu pod koniec opakowania. Następne zaskoczenie to smak. Tutaj od razu przyznaję, że przez niego myślałam, że się nie polubię z tą pastą. Smak tego typu produktów kojarzy mi się z miętową świeżością, ewentualnie taką ziołową a tutaj jest on... słony! Szok i kilka pierwszych użyć nie było zbyt fajnych. Jednak koniec końców przyzwyczaiłam się do niego i obecnie już nie zwracam na to uwagi. Ogólnie to ja uwielbiam słone potrawy :D Czas przejść do ostatniego zaskoczenia.

Nie należę do osób, które rzucają się na pasty wybielające licząc, że uzyskam efekt bieli jak z salonu. Jednak tutaj jest bardzo miło bo widzę różnicę w kolorze zębów. Nie jest to śnieżnobiały efekt, ale taki naturalny, zdrowy. Pasta ta przez swój bardziej słony niż mentolowy smak nie daje długotrwałego uczucia świeżości, ale tutaj z pomocą przychodzi płyn do codziennego płukania jamy ustnej Eludril.

Płyn do płukania jamy ustnej do codziennego stosowania Eludril White

płyn do płukania jamy ustnej Eludril

Płyn ten ma chronić zęby przed przebarwieniami, dbać o to by były mocne i oczywiście zapewnić uczucie czystości i świeżości na długi czas.

SKŁAD: WATER (AQUA). PROPYLENE GLYCOL. GLYCERIN. PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL. XYLITOL. TETRASODIUM PYROPHOSPHATE. FLAVOR (AROMA). LACTIC ACID. LIMONENE. NICOTINYL ALCOHOL HF. O-CYMEN-5-OL. PVP. SODIUM BENZOATE. SODIUM SACCHARIN

* nie zawiera alkoholu!

Zaleca się stosowanie dwa razy dziennie (po rannym i wieczornym myciu zębów). Odmierzamy około 15 ml i płuczemy przez 30 sekund. Nie rozcieńczamy płynu z wodą i nie połykamy! Tak jak pastę płyn można stosować od 12 roku życia.

POJEMNOŚĆ: 500 ml

CENA: 21-31 zł. Warto szukać promocji.

Dla mnie płyn ten jest świetnym uzupełnieniem pasty. Głównie dlatego, że świetnia odświeża jamę ustną i niweluje ten słony posmak. Smak płynu nie jest ostry a taki przyjemnie świeży, delikatny. Opakowanie to plastikowa butla o pojemności 500 ml z zakrętką. Ja zawsze wlewam sobie odpowiednią ilość do szklanki. Nie tylko ja z niego w domu korzystam, więc tak jest bardziej higienicznie niż "picie" bezpośrednio z butelki.

Znacie firmę Pierre Fabre i te produkty?

* Post powstał we współpracy z Pierre Fabre Oral Care.