Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty
#BLOGERKIPOLECAJĄ Przegląd moich kolorowych kosmetyków i codzienny makijaż

3/23/2020

#BLOGERKIPOLECAJĄ Przegląd moich kolorowych kosmetyków i codzienny makijaż

kosmetyki do makijaż blogerki

Tak wygląda zestaw makijażowy osoby, która praktycznie się nie maluje :D  Poniżej przedstawię historię tych kosmetyków i wskażę, których używam najczęściej.

Twarz - podkład, korektor, puder


puder ecocera

Zacznę od pudrów bo akurat Ecocera gości u mnie najdłużej z tych trzech marek na zdjęciu. Szczerze mówiąc to nawet nie miałam pudru innej marki. Parę lat temu kupiłam na próbę próbki pudru ryżowego i bambusowego, później zużyłam kilka pełnowymiarowych opakowań ryżowego. Na zdjęciu widzicie pełnowymiarowe opakowanie bananowego, które kupiłam na Targach Beauty Days a próbkę jęczmiennego dostałam gratis. Przyznam, że dla mnie one wszystkie są tak samo dobre, trzymają w ryzach moją mieszaną cerę, nie bielą skóry i nie zmieniają w żaden sposób koloru podkładu.

Podkład Maybelline Fit me towarzyszy mi od ostatnich wakacji. Nr 130 ze zdjęcia to moje drugie opakowanie, nr 115 kupiłam zimą bo potrzebowałam jednak jaśniejszego. Już kiedyś opowiadałam Wam historię jak do mnie trafił ten podkład. Byłam na zakupach całkowicie bez makijażu. Pani w Hebe powiedziałam, że szukam takiego dość dobrze kryjącego i matującego. Poleciła mi ten, do tego był wtedy w promocji. Najlepsze było to, że mogłam się w drogerii pomalować i dobrać idealny kolor. Jest to podkład matujący przeznaczony do skóry normalnej i tłustej. Mam mieszaną i też jest spoko :D Obecnie nawet nie łączę go z pudrem bo wtedy skóra sprawia wrażenie suchej. Jednak latem było to idealne połączenie. Skóra widocznie bardziej pracowała pod względem przetłuszczania się ;D

Korektor Ingrid nr 11 (najciemniejszy). Doradziła mi go koleżanka, która akurat malowała klientki na otwarciu Hebe w Piszu. Ten na zdjęciu to jest dokładnie ten, który wtedy kupiłam, czyli ma trochę ponad rok i jak widać kończy się. Używam głównie pod oczy, czasem zdarzy się na jakieś niespodzianki. Nie zakrywa idealnie cieni pod oczami, ale też nie jest najgorzej i może jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Gąbeczki do pokładu i pędzel do pudru to marka For your beauty z Rossmanna.

Oczy - cienie do powiek


neutralne palety cieni do powiek

Paletka z lewej, czyli Makeup Revolution Kisu po moja pierwsza w życiu paletka cieni, którą kupiłam sobie rok temu na urodziny. No cudnie wyglądała na zdjęciach :D Brązy mnie przekonały a ja chciałam coś zacząć próbować malować na oku. Zazwyczaj coś ciemnego w zewnętrznym kąciku a jasnego w wewnętrznym. Przyznaję - lubię ją a raczej jej zawartość bo różowe opakowanie zupełnie do mnie nie przemawia. Za to mega podobał mi kartonik, w który była zapakowana. Paletka z prawej, czyli Avon Playbook Supreme, która trafiła do mnie w ramach akcji HotNotyAvon. Niestety nawet jak na laika makijażowego muszę powiedzieć, że mnie rozczarowała... Zdarzyło mi się jej użyć na kilka wyjść i za każdym razem po kilku godzinach (tak 2 nawet) cienie po prostu znikały z powiek. Cieszę się, że nie wpakowałam w nią pieniędzy. W promocji kosztowała 149 zł! W sumie to w ogóle nie zdecydowałabym się kupić tak drogiej paletki. Kisu kosztowała około 35 zł i jak dla mnie jest super. Kolory w tej avonowej ładne no ale... :(

Hean metaliczny cień do powiek - chciałam kiedyś coś świecącego do powiek :D teraz czasami zdarza mi się go użyć na wewnętrzne kąciki oczu.

Mystik cień do powiek platinum - light. Wrzuciłam go do koszyka przy pierwszych zakupach w Kontigo i do tej pory nie wiem co ja chciałam robić z szarym cieniem xD

Mystik czarna kredka - tutaj chciałam nauczyć się robić kreski, ale i tak dalej nie umiem i pewnie zaraz ją wyrzucę.

Annabelle minerals cień mineralny Cappucino - trafił do mnie na spotkaniu z Kosmetyczną Mapą Warszawy w grudniu i jest najczęściej używanym przeze mnie cieniem na co dzień (do pracy czy jakieś szybkie wyjście na miasto).

Ogólnie najczęściej moje wyjście z domu poprzedzało nałożenie podkładu i pomadki na usta i dalej tak bywa. Do sklepu po przysłowiowe bułki czy na spacer z psem wychodzę oczywiście bez tego. Krem i pomadka wystarczą ;D Teraz jak mi się chce rano bawić to robię brązowe kreski cieniem Clumsy z Kisu (od połowy oka w stronę zewnętrznego kącika na górze i na dole przy linii rzęs) za pomocą cieńszej strony pacynki z powyższego zdjęcia (lepiej mi to wychodzi niż kreska kredką :D), na całą powiekę górną i dolną nakładam Cappuccino Annabelle Minerals i w kąciki wewnętrzne  oka cień 1991 z paletki Kisu lub rozświetlacz.

Twarz - rozświetlacz, róż


rozświetlacz róż annabelle minerals

Moje pierwsze rozświetlacze to te z paletki Kisu. Z lewej Marshmallow taki chłodniejszy, z prawej Khaleesi taki bardziej złoty. Tego drugiego używałam częściej. Mam ciemną karnację, ciemne włosy i przez to mam wrażenie, że bardziej mi pasuje :D Obecnie jednak najczęściej używam rozświetlacza Annabelle Minerals Diamond Glow. Jego kolor to coś pośredniego pomiędzy tymi dwoma z Kisu. Spójrzcie na poniższe zdjęcie.

swatche rozświetlacz annabelle minerals

Z lewej:
  • Marshmallow
  • Khaleesi
  • Diamond Glow
Teraz stwierdzam, że mogłam ten ostatni umieścić po środku :D Niżej zerknijcie na filmik. Kolejność tak sama jak wyżej.


Róż Annabelle Minerals Rose to mój pierwszy, pierwszy róż. Żadnego innego nie miałam, więc na nim uczę się w ogóle nakładać róż :D Ostatnio najbardziej podoba mi się sposób, o którym pisała Marta z bloga Uroda i włosy. Nie jest jakiś bardzo intensywny, ale i tak się boję, że przesadzę :D

annabelle minerals rose rozświetlacz na dłoni

W ogóle miałam moment, że jeżdżąc na studia zabierałam ze sobą właśnie podkład, trójkę Annabelle Minerals i tusz do rzęs + plus jakaś szminka. Często kończyło się na nałożeniu podkładu i rozświetlacza :D

Oczy - żel do brwi, tusz do rzęs


bezbarwny żel do brwi wibo

Bezbarwny żel do brwi poznałam parę lat temu dzięki współpracy z marką Joanna. Później szukałam czegoś podobnego i trafiłam na ten żel z Wibo (eyebrow fixer). Na zdjęciu widzicie moje drugie opakowanie bo stacjonarnie nie spotkałam niczego innego. Nie jestem fanką mocno zarysowanych brwi, więc mi wystarczy ich "uczesanie".

Tusze do rzęs... Jeśli chodzi o moją "urodę" to z rzęs jestem najbardziej zadowolona. Długie, ciemne. Jak już zdarzało mi się użyć tuszu to na imprezę żeby wyglądać choć trochę inaczej niż na co dzień :D Teraz zdarza mi się częściej bo denerwuje mnie, że jak coś mi się na rzęsy osypie to są wtedy mniej widoczne xd 

szczoteczka żelu do brwi

Od góry:
  • Avon Pogrubiający tusz do rzęs Festival Black mark. - Trafił do mnie z hotnotów. Nie mogłam złapać ostrości na jego szczoteczkę xd Jednak pisałam już o nim na blogu, więc tutaj możecie zobaczyć szczoteczkę i efekt na rzęsach.
  • Wibo żel do brwi
  • Rimmel Wonderfully Real - ten kupiłam sama. Chciałam kupić mojego ulubieńca, czyli Wake me up, ale go nie było, więc postanowiłam wypróbować coś innego tej marki. W domu pożałowałam. Okazało się, że szczoteczka włoski ma jakoś tak rzadko rozstawione przez co skleja rzęsy i no po prostu nie potrafię nim ładnie pomalować rzęs. Zaznaczę tutaj, że czerń jest tutaj bardziej intensywna niż w tuszu Avonu.

Usta 


pomadki

U mnie tylko szminki, również te płynne, ale nie pamiętam kiedy ostatnio miałam jakiś błyszczyk. Od góry:
  • Golden Rose Matte Lipstick Crayon nr 08 - moja pierwsza i póki co jedyna szminka w kredce. Jak widać nie używam konturówek, ale taka kredka może spełnić też jej rolę.
  • Avon Ultra Colour Chic - miała swój moment kiedy cały czas jej używałam ;)
  • Oriflame Soft Rasberry i Soft Burgundy - kupiłam kiedyś za grosze. W miarę klasyczna czerwień i fiolet. Kolory są ładne, ale technicznie mega słabe. Trzeba się napracować żeby ładnie i bez prześwitów pokryć usta a do tego szybko się ścierają. No takie szminki do sklepu po bułki, czyli niezbyt przydatne...
  • Eveline Color Edition nr 727 Iced Rose - jej zdjęcie zobaczyłam na isntagramie marki i meega mi się spodobała. Kupiłam sobie na urodziny :D taki kolorek na co dzień. I pięknie pachnie!
  • Lip Lab matowa szminka w płynie mojego projektu o zapachu cappucino i smaku mojito ;) Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądała moja wizyta w LipLab i jak szminka wygląda na ustach.
  • Bell Cinnamon Girl nr 02 matowa pomadka w płynie - seria swego czasu dostępna w Biedronce. Kolorek taki trochę brązowawy, dość bezpieczny i niezbyt rzucający się w oczy. Jednak trzeba ją bardzo uważnie nakładać przy konturze ust bo może to wyjść bardzo nieciekawie. Ale i tak ostatnio codziennie jej używam :D Pokazywałam Wam ją na instagramie na ustach, ale na zdjęciu wygląda jakoś bardziej różowo niż brązowo :(
  • Freedom Pro Lipstick Noir Watching - uwielbiam na imprezy! Intensywny kolorek. Na zdjęciu niżej wyszła dość podobnie jak ta z Avonu, ale naprawdę są bardzo różne. (Ola dzięki :D)
Muszę przyznać, że odkryłam moje szminki na nowo :D W trakcie pisania posta niektórymi malowałam usta.

kolory pomadek

Swatchy nie zrobiłam, ale i takim sposobem choć trochę widać kolory. Tylko na telefonie nie widziałam, że pacynki pomadek w płynie tak się rozmazały xd

makijaż codzienny

A tak prezentuje się ostatnio mój cały zestaw do pracy (z paletki najczęściej ten najciemniejszy brąz i czasami do tego beż). Podkład, korektor, cienie do powiek, rozświetlacz, róż, żel do brwi, tusz do rzęs, szminka. Dodam, że pracę zaczęłam dwa tygodnie temu i póki co jeszcze chce mi się rano bawić z czymś innym niż podkład, żel do brwi i szminka :D

Sama po sobie nie spodziewałam się takiej ilości :D Ale tak to jest jak część leży w łazience (na półce pod lustrem i na parapecie) i w pokoju (w szufladzie i część na stole).

Dajcie znać jak wygląda Wasz codzienny makijaż i czy coś znacie z mojego zestawu :) iii czy może chcecie zobaczyć podobny wpis z innej kategorii kosmetyków.

Wpis powstał w ramach akcji #blogerkipolecają, do której zaprosiła mnie Sabina i do której zapraszam Was żeby zapoznać się z jej codziennym zestawem makijażowym oraz do pozostałych dziewczyn biorących udział w akcji:
Lakier Wibo Royal Manicure nr 3

1/26/2016

Lakier Wibo Royal Manicure nr 3

Dzisiejsze urodziny świętowałam z matematyką... ale przerwy też trzeba było sobie robić i powstał nowy post ;D co prawda planowałam go dopiero za kilka dni, ale że lakier zaczął wcześniej emigrować z paznokci to powstał dzisiaj.
Wibo lakier do paznokci Royal Manicure nr 3
Strukturalny lakier do paznokci. Gwarantuje spektakularny efekt glamour. Imponuje nie tylko strukturą, ale nadaje również szyku i elegancji swoim brokatowym wykończeniem. Nie odpryskuje i długo utrzymuje się na płytce paznokcia.
Strukturalny lakier do paznokci imitujący satynę od Wibo

2/23/2015

Strukturalny lakier do paznokci imitujący satynę od Wibo

Hej, hej :) Wróciłam wczoraj po 21, ale tak mnie głowa bolała, że tylko się rozpakowałam, wykąpałam i poszłam spać. A wcześniej też dowiedziałam się, że po raz kolejny zostanę ciocią :)
Dzisiaj po południu odpowiedziałam na Wasze komentarze (dziękuję za odwiedziny podczas mojej nieobecności) a teraz przychodzę z obiecaną recenzją lakieru :)

Wibo Satin Glamour nr 2
Zrobiłam mu ponad 90 zdjęć. W notce wylądowało troszkę mniej ;d
Wibo satynowy lakier do paznokci nr 2.
Kolor: granatowy z jasnoniebieskimi błyszczącymi drobinkami. W buteleczce mnie zachwycił. Przy pierwszym malowaniu zachwyt spadł przez taki jakby matowy efekt. Jednak efekt końcowy jest taki, że mnie zachwyca ;d Świetnie wygląda w sztucznym świetle i w słońcu.
Nowości / Przerwa

2/06/2015

Nowości / Przerwa

YODEYMA
Darmowe próbki. Zapomniałam, że miałam je dostać i byłam w szoku gdy dotarły ;d
Później sobie przypomniałam, że jakiś czas temu dostałam maila, że zostaną wysłane próbki nowości tylko muszę potwierdzić adres (wcześniej zamówiłam dużą próbkę o pojemności 15 ml).
Trzy zapachy dla kobiet (Red, Notion Woman i Adriana) i dwa dl mężczyzn (Root i Metal Sport). Męskie dałam tacie.
Pazurki miesiąca - listopad

12/01/2014

Pazurki miesiąca - listopad

1.
Pazurki miesiąca - październik

11/02/2014

Pazurki miesiąca - październik

U Was też dzisiaj była taka ładna słoneczna pogoda?

1.
Lakier Wibo summer nr 530

10/14/2014

Lakier Wibo summer nr 530

Pogodę mamy prawie, że letnią to i ja przychodzę do Was z letnim lakierem :)
Tegoroczna październikowa pogoda zachwyca mnie i zaskakuje ciepełkiem i słońcem!:)
Przechodzę do rzeczy ;d
Wibo lakier do paznokci Summer nr 530.
Kolor: jaśniutki, delikatny miętowy z połyskującymi drobinkami, które najlepiej widać w sztucznym świetle, w słonecznym nie sprawdzałam a w dziennym ciężko je dostrzec. Na ogół nie przepadam za jasnymi kolorami na paznokciach, ale ten mnie urzekł :) I na tym skończyłyby się plusy, no może jeszcze wygodny pędzelek i trwałość. Niestety malowanie tym lakierem było dla mnie uciążliwe. Rozlewał się ze środka paznokci w stronę skórek, pokrywał nierównomiernie.Trzeba nabierać małą ilość lakieru. Potrzebowałam trzech warstw żeby dokładnie pokryć paznokcie. 
Lakier Wibo Lovely Gloss like gel nr 332

10/10/2014

Lakier Wibo Lovely Gloss like gel nr 332

Kolor: niebieski/chabrowy z schimmerem czy jak to się zwie.
Trochę ciężko było mi złapać kolor na zdjęciach. W większości wychodził jaśniejszy niż jest.
Chwalę się!

10/08/2014

Chwalę się!

A co ;d
W niedzielę dowiedziałam się, że wygrałam lakierowe rozdanie na blogu LAKIEROWE ABECADŁO u Izabeli. To było świetne ;d Czytam sobie recenzję lakieru a nagle moim oczom ukazał się mój nick. Miło :) dziękuję i już Wam pokazuję co dostałam.
Dzisiaj dotarła do mnie paczka:
Wibo express growth nr 34 + Delia Las Vegas nr 506

6/14/2014

Wibo express growth nr 34 + Delia Las Vegas nr 506

Lakier Wibo WOW glamour sand nr 4

2/26/2014

Lakier Wibo WOW glamour sand nr 4

Efekt brokatowego piasku.
Kolor ciemny brązowy z milionami świecących drobinek.
Tak na moje oko przeważają niebieskie i różowe.
wibo wow glamour sand nr 4 piasek
Zdjęcie z lampą.