Menu

czwartek, 10 sierpnia 2017

Lipiec kulturalnie

 Dawno nie było kulturalnego podsumowania, ale po lipcu mam co nieco do przekazania :D
Zapraszam do mojego małego przeglądu ;) Muzyki oczywiście najwięcej.

 Pierwszy dzień miesiąca i koncert Cleo w Orzyszu. W ogólnym podsumowaniu pisałam już, że fanką nie jestem, ale dziewczyny mnie wyciągnęły to pojechałam. Ważne, że towarzystwo dobre :)
Przez cały koncert padało co widać na powyższym zdjęciu. "Morze" parasolek. Ale energia było, więc pozytywnie :)

8 lipca miałam być na wymarzonym koncercie Three Days Grace, ale  co do czego musiałam być w pracy... Ech :( Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję.

 Nowy festiwal w "moim" mieście. Najpierw koncert 48h, podczas którego poszłam z siostrą na lody. Później panowie z powyższego zdjęcia, czyli Krzysztof Wałecki i Darek Pietrzak. Fajnie było posłuchać, tylko szkoda, że wszystkie piosenki niepolskie i mało sobie pośpiewałyśmy :D
Tutaj dołączyła do nas koleżanka z narzeczonym i mam taakie ładne zdjęcie z siostrą *.* Tak się z niego cieszę, że :D Wywołane już mam i wisi nad łóżkiem. Drugie z siostrą i koleżanką też ładne, ale muszę do niego ramkę kupić :D
"Gwiazda wieczoru" Loka. Parę lat temu cieszyłam się gdy miałam okazję być na koncercie tego zespołu. Teraz to dla mnie był kabaret. Uśmiałam się chyba za wszystkie czasy, ale  i tak brakuje mi porządnego koncertu. Takiego mojego, któregoś z ulubionych zespołów.

Moje odkrycie muzyczne, czyli Paweł Domagała i Ginger.

Nawet moja niespełna dwuletnia chrześnica, która zazwyczaj jest cały czas w ruchu siedziała ze mną i słuchała :)

Jedna piosenka Krzysztofa Zalewskiego...

I jeszcze tak jakoś więcej słuchałam Eda Sheerana. Wybiera się ktoś na koncert w przyszłym roku?

Dalej książki. Zaopatrzyłam się w taki stosik w Empiku:
"Był sobie pies" już przeczytana. Od dziecka lubię książki i filmy o psach. Sami też pewnie widzicie, że swojego psiaka uwielbiam :) Wielka miłość do tych zwierzaków :D Pamiętam te czasy gdy kłóciłam się z bratem bo chciała oglądać "Lassie" a on coś tam swojego. Książkę czytałam dwa razy i ryczałam dopiero za drugim razem. Wiem, dziwne. Przy "Był sobie pies" też byłam bliska płaczu, w sumie to jakieś łezki poleciały. Przy zakończeniu każdego wcielenia i na końcu książki...
Film również obejrzałam. Jeśli dobrze pamiętam to zaraz następnego dnia po skończeniu książki. Jak dla mnie to dość luźna inspiracja książką. Na pewno zaskoczyła mnie "dołożenie" jeszcze jednego wcielenia w filmie, ale w sumie fajne było i cieszę się, że film nie skończył się żadną śmiercią. Książkę i film polecam.

Obecnie jestem w trakcie czytania "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie". Sporo fajnych cytatów tutaj znajduję :) Muszę je pospisywać! Pisałam Wam kiedyś, że prowadzę zeszyt z cytatami?

 Co ciekawego czytaliście w lipcu? Co ciekawego obejrzeliście a może jakieś muzyczne odkrycie? Kto był na jakimś koncercie? Ja znów planuję grudniowy Dżem w Stodole! I mam kilka innych pomysłów :D Mam nadzieje, że coś wypali.

20 komentarzy:

  1. Był sobie pies SUPER! Przeczytałam jednym tchem... muszę wreszcie zobaczyć film.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zakupy w Empiku książkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę "Był sobie pies" też czytałam i na końcu porządnie się popłakałam :) Wszystkie książki o zwierzętach bardzo mnie wzruszają :) Filmu nie widziałam, ale pewnie nadrobię po wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłam w tym miesiącu na żadnym koncercie, ale na dżem sama bym się wybrała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie byłam dwa razy i mam nadzieję, że jeszcze nieraz będę miała okazję.

      Usuń
  5. Muszę przeczytać "był sobie pies" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam dzisiaj w planach czytać w pociągu, ale tak byłam zmęczona wczorajszym dniem, że dałam sobie spokój;p na koncertach też dawno nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Co tam ciekawego miałaś czytać?
      Ja bym chętnie poszła na coś porządnego...

      Usuń
  7. No to masz sporo do czytania ;) Ja ostatnio w końcu znalazłam na to czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przeczytać Byl dobie pies ;) ostatnio kilka książek udało i się przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka ksiązki ''byl sobie pies'' strasznie mi sie podoba! :)) Super post:))

    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dajesz radę. Lipiec chyba był pracowity, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był, był i przez to nie mogłam jechać na wymarzony koncert :(

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.