Menu

poniedziałek, 21 marca 2016

Avon: Oczyszczający żel do twarzy Zielona Oliwka

Avon Oczyszczający żel do twarzy Zielona Oliwka
Oczyszczający żel do twarzy Zielona Oliwka. Z ekstraktem zielonej oliwki. Oczyszcza skórę i pozostawia uczucie świeżości na cały dzień. Sposób użycia: spienić w dłoniach i wmasować w skórę twarzy.
Skład: Aqua, Glycerin, Sorbitol, Cocamidodropyl Betaine, Sodium Laureth Sulfate, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Parfum, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Disodium Edta, Sodium Citrate, Citric Acid, Olea Europaea (Olive) Fruit Extract, CI 19140, CI 60730, CI 42090, Limonene.

 Opakowanie: miękka, plastikowa tubka, zakręcana (wolałabym klik). Miły dla oka jasnozielony kolor. Taki akurat na wiosnę :) Otwór zbyt mały do tej konsystencji (wydaje się za gęsta do tego otworu a co do czego żel z dłoni spływa co widać na poniższym zdjęciu). Żel ciężko się wydobywa, trzeba mocno ściskać tubkę.
Pojemność: 125 ml. Jak dla mnie dość nietypowa. Bardziej spodziewałabym się 75, 150 czy 200 ml.
 Zapach: oliwkę w kosmetykach uwielbiam lub nie lubię... Ten żel to drugi z kosmetyków Avon, w którym ten zapach nie przypadł mi do gustu. Z czasem przyzwyczaiłam się do niego i już nie zwracam uwagi.
Działanie: Pieni się tak średnio. Nie wiem jak Wy, ale ja każde myjadło do twarzy spieniam w dłoniach. Bardziej polubiłam jego używanie rano. Wtedy całkiem dobrze oczyszcza i odświeża. Jeśli chodzi o zmycie podkładu trzeba się wspomóc płynem micelarnym bo nie zmywa go zbyt dokładnie. Czasami wywołuje lekkie uczucie ściągnięcia. Przetarcie twarzy tonikiem czy płynem micelarnym ułatwia sprawę (ja ostatnio używam tego z Green Pharmacy). Chyba mogę powiedzieć, że to taki średniaczek. Na zapach już nie zwracam uwagi, rano całkiem dobrze służy, tylko te uczucie ściągnięcia :( Powrotu raczej nie będzie, ale jeszcze trochę mi posłuży bo używam go na zmianę z czarnym mydłem.
Ja swój dostałam w gratisie do zamówienia jakoś przed świętami Bożego Narodzenia. Na allegro można kupić od 13,90 już z wliczoną dostawą.

Znacie ten żel?

30 komentarzy:

  1. do kosmetyków do pielęgnacji twarzy z avonu nie mam zaufania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm ciekawy ciekawy :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam szczerze nigdy kosmetyków z avon ale moze kiedyś się skusze

    www.wooho11.blogspot.com - zapraszam :) jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :) odwdzięczam się <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat znajdziesz coś ciekawego :)

      Usuń
  4. kurde mam takie uprzedzenie do Avonu że masakra ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam nic z Avonu poza płynami do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też najczęściej pojawiają się płyny.

      Usuń
  6. Mi zapach nie przypadł do gustu :/ ciekawe czy dostaniemy się na Meet Beauty z rezerwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach też mi tutaj nie pasuje. Ja już na to nie liczę :(

      Usuń
  7. Szkoda, że pozostawia uczucie ściągnięcia na skórze :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam:) Chyba jeszcze nie miałam żelu do mycia twarzy z Avon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze kojarzę to mój pierwszy ;D

      Usuń
  9. ja zawsze najpierw micelem zmywam a potem "na mokro"

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo rzadko stosuję kosmetyki z Avonu, ale tym mnie skusiłaś
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się lepiej sprawdzi niż u mnie ;)

      Usuń
  11. Ja z Avonu najbardzej lubię perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można trafić na bardzo fajne zapachy :)

      Usuń
  12. Jeśli chodzi o żele do twarzy z Avon to najmilej wspominam tylko jeden - Oczyszczający żel 3 w 1 do cery normalnej i mieszanej z Avon Care :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej serii jeszcze nic nie miałam

      Usuń
  13. Widziałam go jedynie chyba w katalogu, ale nie przepadam za produktami do oczyszczania twarzy tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to w ogóle go z katalogu nie kojarzę ;D Dlaczego nie przepadasz?

      Usuń
  14. Skończyłam używać właśnie ten produkt. Na początku byłam nim zachwycona, ponieważ stosowany rano ładnie odświeżał skórę. Po zużyciu połowy opakowania stwierdzam, że nieźle potrafi przesuszyć skórę. Policzki były w "totalnej rozsypce" i jeszcze nieźle ściągał skórę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę:( mi na szczęście nie zrobił masakry z policzkami

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.