11/25/2020
Biovax Botanic oczyszczający szampon octowy - recenzja
- włosy wygładzone i odświeżone
- optymalna mikroflora bakteryjna skalpu
- nawilżone, miękkie włosy na całej długości


Nie wiem czy pamiętacie, ale ten oleo-krem dostałam w prezencie mikołajkowym od Only You. Grudzień już dawno minął a ja zaczęłam go używać dopiero w marcu, ale nie chciałam rozpoczynać kolejnej odżywki gdy miałam otwartą inną. Minęło około 1,5 miesiąca, chcę się z Wami podzielić opinią na temat tego oleo-kremu i zabieram się za balsam z nowej serii Biovaxu ;)
SPOSÓB UŻYCIA: Zależnie od rodzaju włosów, ich potrzeb i wymagań, możesz stosować OleoKem na dwa sposoby. Na umyte, wilgotne włosy: delikatnie wmasuj OleoKrem w w pasma i i końcówki włosów, omijając nasadę. Na włosy suche: nałóż niewielką ilość OleoKremu na pasma i końcówki włosów, omijając ich nasadę, aby ujarzmić puszenie się, wygładzić i nabłyszczyć włosy, zabezpieczając końcówki przed rozdwojeniem.
SKŁAD: Aqua, Glycerin, Dimethicone, Hydroxyethyl Acrylate / Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenyl Trimethicone, Oleyl Alcohol, Caviar Extract (ekstrakt z kawioru), Moringa oleifera Seed Oil (olej moringa), Calophyllum Inophyllum Seed Oil (olej tamanu), D-panthenol, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Propylene Glycol, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Tricedeth-6, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, C13-15 Alkane, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Mica, C.I. 77891, C.I. 77491, Citric Acid.
POJEMNOŚĆ: 125 ml
CENA: obecnie w Rossmannie w promocji 14,99 (regularna cena 18,99), apteka Gemini 13,89, biutq.pl 17,90
OPAKOWANIE: plastikowa, ale miękka (nawet mięciutka) tubka z zatrzaskiem, który do tej pory działa bez problemu, nie urwał się.
KOLOR: biały.
KONSYSTENCJA: lekka, niezbyt gęsta, bardziej kremowa niż oleista.
ZAPACH: przyjemny, elegancki, słowo "indyjski" mi tutaj pasuje ;D
DZIAŁANIE: na początku zaznaczę, że korzystałam tylko z pierwszego sposobu, czyli na mokre włosy. Tak wyszło, że w ciągu 1,5 miesiąca wypróbowałam ten oleo-krem aż po czterech szamponach. Serio. Wykańczanie jednego, testowanie innego i tak się uzbierało. Opiszę wrażenia po każdym z nich.
Drugi - Magiczna Moc Olejków - nadal byłam zadowolona, ale już bez takich spektakularnych doświadczeń bo szampon nie plątał moich włosów. Po wyschnięciu tak jak po Bionigree.
L'Oreal Elseve Magiczna Moc Glinki - tutaj zaskoczenie po tym szamponie i oleo-kremie włosy były niezbyt fajne, spuszone. Po wyschnięciu dodatkowo na końcówki nakładałam serum żeby je ogarnąć. W końcu zmniejszyłam ilość szamponu (czasami chyba nie myśląc za dużo wyciskam) i było troszkę lepiej. Jednak myślę, że te dwa produkty to niezbyt dobre połączenie i oleo-krem skończę przy innym szamponie. Wiem, że możecie pomyśleć, że to szampon puszy włosy, ale gdy po nim używam maski to tak się nie dzieje. Macie na to jakąś teorię?? Jakieś składniki ze sobą nie współgrają?