5/05/2022
Laq Peeling do ciała magnolia i różowy pieprz (kocica)
SKŁAD: ucrose, Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium Lauroyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Magnolia Grandiflora Flower Extract, Schinus Terebinthifolius Seed Oil, Cinnamomum Zeylanicum Bark Extract, Green Coffee Bean Extract, Capsicum Annuum Fruit Extract, Zingiber Officinale Root Extract, Oryza Sativa Extract , Avena Sativa Kernel Extract, Linum Usitatissimum Seed Extract, Levulinic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, Limonene, Linalool.
OPAKOWANIE: plastikowy dość płaski słoik z aluminiową zakrętką (pod nią jest dodatkowe plastikowe wieczko). Łatwo się z niego wydobywa peeling.
ZAPACH: dość mocno perfumeryjny z mydlaną nutą w tle. Miałam w tej wersji też mus do mycia twarzy i tam zapach był bardziej mydlany. W peelingu wypadł trochę lepiej, ale jakąś wielką fanką takich perfumowanych zapachów nie jestem.
KONSYSTENCJA: tutaj mogę się zachwycać jak przy każdy peelingu czy musie Laq! No po prostu uwielbiam! Mus - pianka z peelingiem. Ekstra :(
DZIAŁANIE: tutaj też nie mam nic do zarzucenia. Peeling bardzo dobrze rozprowadza się po skórze i przy tym pieni się - nic nie ucieka między palcami. Świetnie ściera co tam trzeba, wygładza skórę i oczyszczą ją. Mi żadnej krzywdy nie robi. Po osuszeniu skóry nałożyć jakiś fajny balsam i ciałko jest miodzio :D
Lubicie peelingi LaQ? :)
