Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bloody Mess. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bloody Mess. Pokaż wszystkie posty
"Kobiety nie kłamią i mają najwyżej 39 lat" Monika Bittl - Weekendowe polecajki #42

6/13/2021

"Kobiety nie kłamią i mają najwyżej 39 lat" Monika Bittl - Weekendowe polecajki #42

 

MUZYKA

SEXBOMBA - Dzisiaj jeszcze nie

Pawbeats ft. Roksana Węgiel - Przyjdź po mnie

W życiu bym się nie spodziewała, że wrzucę tu kiedyś coś Roksany, ale jednak ten utwór coś w sobie ma.

Kartky feat. czarli - sen nocy letniej

Sarius feat. Mery Spolsky - Testy

Póki co ta piosenka podoba mi się najbardziej z nowej płyty.

Kuba Kawalec - Koty

Przypadkowa wymiana zdań na grupie na fb i poznałam taką piosenkę :D

Ira - Planety

Kacper HTA - Kołysanka prod. Gibbs

Bloody Mess - W poszukiwaniu straconego czasu

W końcu po polsku :D Byłam na połowie koncertu chłopaków (zepsułam zamek w drzwiach i przez to się spóźniłam). Grali support przed Normalsami. Uwielbiam za energię na scenie. I czerwone trampki :D

Smash Into Pieces - Broken Parts

Piekielny x Blizna ft. Jagła - Moje emocje są sold out

FILMY

"Nić widmo" (2017)

Reynolds Woodcock jest znanym w całym Londynie krawcem. Pewnego dnia zakochuje się w Almie, która burzy jego uporządkowane życie.

Gatunek: dramat

7/10. Zobaczyłam reklamę w tv i jakoś tak mnie zainteresował.

"Ja, robot" (2004)

W roku 2035 roboty pomagają ludziom w codziennym życiu. Gdy ginie twórca zaawansowanego modelu, detektyw podejrzewa, że zabiła go maszyna.

Gatunek: Thriller/Sci-Fi

7/10. Tym razem oglądałam w tv. Jakoś włączyłam przy kolacji i obejrzałam do końca. Jakiś taki dziwny niepokój wywołuje we mnie ten film. I może nie jest to strach, że roboty nas zastąpią czy coś, ale przywodzi to na myśl jak ludzie są wpatrzeni w telefony/komputery.

KSIĄŻKA

"Kobiety nie kłamią i mają najwyżej 39 lat. Mentalny lifting dla początkujących" Monika Bittl

Przed trzydziestką przeczytałam poradnik dla 40latek 🙈 i nie czuję się jakoś przygotowana na ten wiek. Bardziej czułam się jakbym czytała poradnik dla nastolatek wchodzących w dorosłość. I to momentami dość słaby poradnik.

Na szczęście książkę czytało się szybko (nie licząc momentów kiedy chciałam ją rzucić w kąt już na zawsze) i znalazłam kilka ciekawych lub może po prostu zgodnych ze mną fragmentów oraz parę śmiesznych historyjek.

Sensowny rozdział o wyrzutach sumienia "Morderstwo doskonałe".

I fajne było zdanie, że "każda kobieta może zdecydować się na na nieposiadanie dzieci". Chcesz - miej, ale innej kobiecie nie wciskaj, że ona też musi. I odwrotnie oczywiście.

"nie jestem doskonała, ale przynajmniej nie jestem atrapą."

I to, że trzeba w życiu zachować ciekawość 😊

Rozdziały o relacjach damsko-męskich zupełnie mnie nie przekonały. Nie pomaluję ust na podryw na czerwono bo źle się czuję w tym kolorze i nie założę szpilek bo nie lubię obcasów.

Może to do mnie większość nie przemawia a może jestem na te rady za młoda 😅