Menu

środa, 26 kwietnia 2017

Yonelle Medesthetic Progresywny krem superwygładzający z kwasami i enzymami

yonelle medesthetic progresywny krem z kwasami i enzymami
Krem superwygładzający z kwasami i enzymami proteolitycznymi do cery mieszanej i tłustej, a także skłonnej do wyprysków. Przeznaczony do kuracji domowej w celu przygotowania skóry do zabiegów eksfoliacji progresywnej oraz wzmocnienia i przedłużenia jej efektów. Krem delikatnie złuszcza powierzchniowe komórki naskórka, spektakularnie zmiękcza, wygładza i nawilża skórę oraz przyspiesza jej odnowę. Po konsultacji z kosmetologiem może być stosowany także do codziennej pielęgnacji domowej.
SKŁAD: Aqua, Isononyl Isononanoate, Cydopentasiloxane, Glycolic Acid, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Triethanolamine, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Lactobacillus/Pumpkin Fruit Ferment Filtrate, Caprylyl Methicone, Dicetyl Phosphate, Ceteth-10 Phosphate, Shikimic Acid, Steareth-21, Salix Alba Bark Extract, Arginine, Steareth-2, PEG-12 Dimethicone/PPG-20 Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.
POJEMNOŚĆ: 30 ml
CENA: przeszukując internet zauważyłam, że jego ceny zaczynają się od 79 zł.
Ja krem testuję dzięki uprzejmości Salonu kosmetycznego znajdującego się w Warszawie (ul. Gostyńska 41) - Healthy Beauty. Krem dostał dobrany na podstawie diagnostyki online. 
OPAKOWANIE: mnie zauroczyła wstążeczka na kartoniku :D Drobny element a ile radości. Właściwe opakowanie jest plastikowe, ale przy tym wygląda bardzo elegancko. Krem dozuje  się za pomocą pompki, którą przekręca się w lewo lub w prawo w celu otwarcia lub zamknięcia. Po dwóch tygodniach u mnie działa bez zarzutu.
KOLOR: biały.
KONSYSTENCJA: lekka, łatwo się rozsmarowuje.
ZAPACH: taki sterylny? Kojarzy się z apteką/szpitalem.
DZIAŁANIE: jako że jest to krem z kwasami używam go raz dziennie na noc. W dzień dobrze by było chronić skórę kremem z filtrem. Dwie pompki wystarczą na pokrycie całej twarzy. Krem łatwo się rozsmarowuje, wchłania się po paru minutach od nałożenia i skóra po nim jest tak przyjemnie gładka. Rano niestety wstaję już z tradycyjną żarówką na nosie, świecącym czołem i brodą... Wydajności na razie nie mogę ocenić bo przez opakowanie nie widać zużycia. Na razie używam go od dwóch tygodni i zobaczę co będzie dalej. Dopiszę Wam to za jakiś czas. Tak samo zrobię jeśli zauważę coś nowego w działaniu. Dla porównania zrobiłam zdjęcia jednego policzka. Jakiś czas wysypało mnie na nim, kremu zaczęłam używać gdy zostały mi po tym wysypie plamki... :/ Mam nadzieję, że jeszcze trochę i całkiem uda mi się ich pozbyć.
Krem nie wywołał żadnego pieczenia/swędzenia, złuszczania nie zauważyłam, ale miało to być delikatne złuszczanie, więc może nawet go nie zauważyłam ;)

Znacie ten krem? A  może mieliście okazję skorzystać z usług salonu Healthy Beauty i zabiegu eksfoliacji progresywnej? Co o tym sądzicie? Macie za sobą jakieś zabiegi kosmetyczne?

28 komentarzy:

  1. Niestety nie używałam tego kremu. Mam skórę suchą, więc chyba nie jest on dla mnie.
    Zapraszam natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Przeznaczenie ma do tłustej i mieszanej. Ja mam akurat mieszaną. Musiałabyś porozmawiać z kimś z salonu o doborze odpowiednich kosmetyków:)

      Usuń
  2. Ten krem mógłby się sprawdzić u mojego brata, tylko zając jego pewnie nie starałby się pamiętać o regularnym stosowaniu ani o aplikacji filtra na dzień. Ogólnie krem wydaje się być naprawdę w porządku (choć to świecenie rano trochę takie "meh"), poczytam o nim jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasami faceta ciężko przekonać do regularnej pielęgnacji :D pewnie, ja też jeszcze czekam na jakieś efekty po dłuższym stosowaniu.

      Usuń
  3. Cięzko stiwerdzić czy działa, bo ja zbyt dużej różnicy nie widze, ale to jeszcze krótki czas stosowania po za tym to zdjęcie ;) Natomiast może jest inaczej, bo na żywo na pewno wygląda to inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję używać kilku kosmetyków Yonelle i byłam bardzo zadowolona z ich działania. Ich kremu z kwasami niestety jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że byłaś zadowolona. A u mnie ten krem to pierwsze zetknięcie z marką :)

      Usuń
  5. wiem, że na zdjęciach kiepsko widać - ale w sumie nie widzę szału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam już dłuższy czas ten krem na noc, spektakularnych efektów brak.. a szkoda, bo ma bardzo wysoką cenę. Jest ok..po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poprawę widać gołym okiem ;) ja z kolei nie sięgam po kwasy w takim okresie ;) jestem niekonsekwentna w filtrach i bym zapominała o smarowaniu znając mnie ;D Wolę zimą i jesienią rozpeiszczać się kwasami ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Ja pierwszy raz mam styczność z takim produktem :)

      Usuń
  8. Słyszałam o tej firmie kilka pozytywnych opinii, ale niestety o tym kremie zupełnie nic. Osobiście trochę boję się złuszczania kwasami i wolę klasyczny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kwasy. Miałam zarówno emulsję peelingującą jak i zabieg na zajęciach w szkole. Efekty są widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego kremiku nigdy ale powiem szczerze, że kusi ;p Efekt bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego kremu akurat nie miałam, ale lubię kwasy w kosmetykach ;)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ani razu nie korzystałam z takich kosmetyków - dla mnie totalna nowość :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.