Menu

piątek, 19 czerwca 2015

Żel micelarny AA oil infusion

AA żel micelarny oil infusion

 Informacje:


 Opakowanie: plastikowe o pojemności 200 ml, zamykane na klik.

micel w żelu

Konsystencja: żelowa. Trzeba uważać żeby za dużo się go nie wylało. Jednak wolę wodnistą konsystencję, daje ona lepsze uczucie świeżości.
Wydajność: używam go od ponad miesiąca i zużycie jest takie jak widać na pierwszym zdjęciu.
Zapach: nie zawiera kompozycji zapachowej, ale jest taki trochę apteczny. 
Działanie: używam go rano do oczyszczenia twarzy i wieczorem jako uzupełnienie oczyszczania po myciu twarzy. Wizualnie jest ok, oczyszcza całkiem dobrze, ale brakuje mi efektu odświeżenia jak po tych wodnistych micelkach. Po przetarciu twarzy mam wrażenie jakbym przed chwilą nałożyła krem, który szybko się wchłania. Skóra jest nawilżona, miękka, nie świeci się. Sprawdziłam też jak sam radzi sobie ze zmywaniem podkładu - potrzebowałam trzech wacików i tuszu do rzęs - tutaj potrzebowałam dwóch wacików na oko. Przy zmywaniu tuszu oczy nie pieką, na skórze też nie występują żadne podrażnienia.
Mam nadzieję, że rozumiecie o co chodzi mi z tą konsystencją... To tak trochę jakby porównać płyn z mleczkiem do demakijażu.
Cena: zapłaciłam 9, 99 zł w Rossmannie. Obecna cena: 12, 99 zł.

Miałyście go?

49 komentarzy:

  1. tego micelka jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i używam do demakijażu, ale faktycznie słabo odświeża dlatego później i tak używam jeszcze żelu do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam takiego produktu, który posiada konsystencję żelową, ciekawi mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ja jakoś nie przepadam za żelową konsystencją w micelach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam,ale ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba by mi nie odpowiadała ta konsystencja żelowa :) przynajmniej dobrze, że nie powoduje pieczenia oczu, chociaż moim oczom ciężko dogodzić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie też ona nie pasuje. Może akurat by nie powodował pieczenia... niby jest do skóry wrażliwej

      Usuń
  7. Nie miałam:( Ale dobrze, że nie podrażnia oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z AA są świetne kosmetyki, sama mam ich kilka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go i raczej mnie nie kusi, nie jestem pewna, czy polubiłabym się z taką konsystencją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już raczej nie skuszę się na taką konsystencję.

      Usuń
  10. AA ma całkiem fajne kosmetyki, za przystępną cenę. :-) Tego żelu nie znam akurat.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tego żelu. Szerze mówiąc, myślę, że mi konsystencja nie przeszkadzałaby za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może konsystencja sama w sobie nie jest jakaś zła, ale tego efektu świeżości brakuje

      Usuń
  12. kusi mnie ten micelek,kiedyś z YR miałam taki z herbat chyba o niestandartowej konsystencji jak na ten produkt i też miałam podobne odczucie. Jednak owa świeżość jest czymś ważnym dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj nie miałam go jeszcze... :) Dodaję Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Boje się, że ten źel byłby dla mojej cery za tłusty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tłustą cerę w strefie T i nie jest za tłusty...

      Usuń
  16. takiego żelu micelarnego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. tez wole wodnista konsystencje ;) Nie lubie w ogole mleczek do demikjazu

    OdpowiedzUsuń
  18. Skusiłabym się ze względu na zawartość olejków
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno produkt inny niz standardowe plyny micelarne, jak sie natkne pewnie kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miceli używam wyłącznie do zmywania makijażu.
    W sumie lubię każdy, który nie szczypie w oczy i nie pozostawia efektu mgły :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałąm olejek do twarzy z tej serii i był naprawdę dobry

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.