Menu

piątek, 1 lipca 2016

Co się działo w czerwcu?

01.06.
01.06.

02.06.
04.06.
04.06.

06.06.
06.06.
08.06.
08.06.
08.06.
Tęcza :)
W czerwcu miałam dwa zjazdy. Przed pierwszym miałam niezłe zbiegi okoliczności. Jechałam z tatą na dworzec i zauważyliśmy idącą parę. Zatrzymaliśmy się, wsiedli i zapytali czy podwieziemy ich chociaż kawałek do miasta. Akurat wyszło, że do tego samego co my jechaliśmy. Jeszcze pytanie "a pani to pracuje w sklepie?" Tak to ja :D Ogólnie sporo śmiechu było i się jeszcze okazało, że oni szli do miasta po swój samochód i mieli jechać do Warszawy. Nawet zaproponowali żebym się znimi zabrała. Miło :)
Pierwszy zjazd miałam pomieszany z wyjściami z Moim:* Byliśmy w kinie na filmie "Zanim się pojawiłeś". Polecam, cudowny film. Dawno żaden tak bardzo mi się nie spodobał. Spora dawka humoru, ale łezka też się zakręciła.
Paragon z Maca :D Nie odbył się jeden wykład to z dziewczynami wyskoczyłam na niezdrowe jedzenie :D
W poniedziałek przed moim wyjazdem byłam jeszcze z Mateuszem na "Księdze dżungli". Już Wam wspominałam, że byliśmy sami na dużej sali ;)
Tutaj czekałam sobie na tramwaj, kolejne to kawałek mojego kampusu...
13.06.
14.06.
15.06.
17.06.
17.06.
17.06.
17.06.
17.06.
18.06.
18.06.
18.06.
18.06.

21.06.
22.06.
Kolejny i ostatni zjazd już typowo zaliczeniowy a za tydzień czeka mnie sesja...
28.06.
28.06.
29.06.
Na koniec pochwalę się, że pod domem naprawili mi drogę :D Pamiętam jak w gimnazjum facet na wfie powiedział mi i moim koleżankom z wioski, że u nas są takie dziury, że możemy ćwiczyć skoki w dal przez nie... Teraz to mam wrażenie, że nawet samochody jeżdżą ciszej haha
Filmy
Obejrzana w tv "Królewna Śnieżka", dość sztuczny film, momentami całkiem śmieszny. O kolejnych już wspominałam,

Najgorszym dniem czerwca był dzień, w którym odszedł mój kochany Fredek. Jeszcze rano było dobrze, zjadł śniadanie a przed południem stało się... :( Pisałam Wam o tym na fb, musiałam wyrzucić z siebie kilka słów. Tutaj piszę chyba po to, że za jakiś czas nie przeczytać pytań typu dlaczego nie pojawiają się jego zdjęcia...

Mam nadzieję, że wybaczycie mi jeszcze tydzień nieobecności/ bardzo ograniczonej obecności. Sesja i sporo nauki...

Pozdrawiam!

10 komentarzy:

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.