Menu

wtorek, 17 listopada 2015

Avon planet spa: Rewitalizująca kremowa emulsja do oczyszczania twarzy z chińskim żeń-szeniem

Avon emulsja do mycia twarzy z chińskim żeń-szeniem planet spa

O całej linii:

Nowa rewitalizująca i nawilżająca linia do pielęgnacji twarzy z chińskim żeń-szeniem. Żeń - szeń jest uznany za króla ziół i od tysięcy lat stosowany w tradycyjnej medycynie jako doskonały środek uzdrawiający. W pielęgnacji skóry wykorzystywane są jego wyjątkowe właściwości energizujące i rewitalizujące.
Dogłębnie i skutecznie oczyszcza skórę. Usuwa zanieczyszczenia, nadmiar sebum i makijaż. Pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia. 
Sposób użycia emulsji: Stosować rano i wieczorem. Delikatnie wmasować w zwilżoną skórę. Dokładnie spłukać.
Skład: Aqua, Dicaprylyl maleate, Hydrogenated polydecene, Glycerin, PEG-20 methyl glucose sesquistearate, Cetyl alcohol, Methyl sesquistearate, Benzyl alcohol, Carbomer, Methylparaben, Lauramidopropyl betaine, Parfum, Disodium edta, Sodium  hydroxide, Phosphoric acid, Alcohol denat., Lecithin, C-12-15 alkyl benzoate, Panax ginseng root extract, Retinyl palmitate, Tocopherol, Ascorbyl palmitate, Beta-carotene, Helianthus annuus (sunflower) seed oil, CI 15510, CI 17200, CI 47005, CI 42090.

Opakowanie: plastikowe, przejrzyste o pojemności 150 ml. Zakończone pompką, która działa bez zarzutu.
Konsystencja: nie za gęsta i nie za rzadka.
Zapach: nie wiem jak pachnie chiński żeń-szeń, ale zapach tej emulsji baardzo mi się podoba. Umila oczyszczanie. Czuć go tylko w trakcie mycia, nie utrzymuje się na skórze.
Działanie: Zazwyczaj nabieram dwie pompki. Emulsja nie pieni się. Trochę dziwne uczucie, ale dość szybko się przyzwyczaiłam bo wcześniej używałam słabo pieniącego się produktu. Radzi sobie z oczyszczeniem z podkładu po całym dniu. Nie wiem jak sobie poradzi z tuszem czy kredką. Po osuszeniu twarzy skóra nie świeci się - nie jest ani przesuszona, ani zbyt tłusta. Jest przyjemna w dotyku, gładka i wygląda na zdrowszą. Rankiem oczywiście też się sprawdza do odświeżenia twarzy.

Możliwe, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Mam jeszcze maseczkę z tej linii, ale jeszcze jej nie używałam. Będę mogła dłużej pocieszyć się zapachem. Oczywiście jeśli nie spłata mi jakiegoś nieprzyjemnego psikusa.

Znać tę emulsję? Lub jakąś inną wersję? Co sądzicie?

16 komentarzy:

  1. Nie znam tej emulsji ale bardzo lubię maseczki planet spa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też polubię:)

      Usuń
    2. Z tej serii mam maseczkę do twarzy i jestem nią zachwycona :)

      Usuń
  2. Rzadko kupuję produkty pielęgnacyjne z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, nie kojarze, ale pewnie pięknie pachnie
    http://16lipca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tą emulsję i byłam z niej zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produktu nie znam, jednak nie lubię kosmetyków Avon.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po produkty z Avon :/ strasznie źle się sprawują w przypadku mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie ta emulsja się nie sprawdziła, wywołała nawet uczulenie, więc do produktów Avon podchodzę już z dużym dystansem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.