Menu

sobota, 21 czerwca 2014

Krem upiększający Very Me Just BB Bliss Balm od Oriflame

Mały odpoczynek od lakierów ^^

Mój kolor: Medium Light, czyli najciemniejszy. Do wyboru mamy jeszcze Extra Light i Light.
Very Me Just BB Bliss Balm od Oriflame
Co piszą w katalogu:
Lekki, średnio kryjący, nawilżający krem BB, z ekstraktem z oczaru i filtrem SPF12. Kosmetyk typu wszystko w jednym - nawilża, wygładza i chroni skórę sprawiając, że już w chwilę po nałożeniu wygląda ona doskonale.

- nawilża
- wygładza
- rozświetla
- wyrównuje koloryt
- kryje niedoskonałości
- chroni skórę

Skład:
Aqua, Ethylhexyl methoxycinnamate, Octocrylene, Isohexadecane, Glycerin, Butylene glycol, Cocoglycerides, Ethylhexyl salicylate, Polysorbate 80, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Glyceryl stearate, Peg-100 stearate, Cetyl alcohol, Polyacrylate-13, Mica, Caprylyl glycol, Phenoxyethanol, Stearic acid, Hdi/Trimethylol hexyllactone crosspolymer, Polyisobutene, Imidazolidinyl urea, Methylparaben, Hamamelis virginiana leaf extract, Silica, Parfum, Propylparaben, Cetylacetate, Disodium edta, Polysorbate 20, Sorbitan isostearate, Oleyl acetate, Stearyl acetate, Alcohol denat., BHT, Citric Acid, Acetylated lanolin alcohol, Ethylparaben, +/- : CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891
Przeraziłam się jego długością.

Pojemność: 30 ml
Cena: ja kupiłam za 14, 90 zł, w obecnym katalogu też jest w tej cenie i niby przecena z 24, 90, ale odkąd pojawił się w katalogu jako nowość to jest w tej cenie. Nie przypominam sobie żeby był droższy.

Ode mnie:

Opakowanie: plastikowa, dość miękka tubka. Raczej nie będzie problemu żeby kosmetyk wydobyć do końca. Bardzo zgrabne, poręczne. Jak widać na zdjęciu może stać "na głowie" - zakrętce.
Taki ma dozownik:
Szczerze to pierwszy raz się z takim spotkałam, ale problemów nie sprawia.
Jeśli zbyt mocno nie ściśniemy tubki to za dużo kremu nie wyleci ;)
Konsystencja: dość rzadka, ale nie spływa. Łatwo się rozprowadza na twarzy.
Zapach: nie potrafię go do czegoś porównać, ale jest przyjemny, delikatny i szybko się ulatnia.

Działanie: Odnosząc się do  myślników to nawilża, wygładza, co do rozświetlenia to dla mnie jest to okropne świecenie, delikatnie wyrównuje koloryt skóry, krycie niedoskonałości jest bardzo słabe. Nie podkreśla suchych skórek.

Efekt w zdjęciach:
Przed nałożeniem:
Po:
Ja zbyt dużej różnicy nie widzę. Jak już to patrząc w lusterko po nałożeniu kremu widzę świecenie.
Nie wiem, może nadawałby się dla dziewczyn o suchej skórze? Może aż tak by się nie świeciła i byłoby to jednak rozświetlenie ;) Moja ma skłonności do świecenia się w strefie T, ale  po tym kremie jest jeszcze gorzej. A może jako baza pod makijaż? Nie wiem, nie kładę wielu rzeczy na twarz. Ja go już więcej nie kupię.
Miałyście? Sprawdził się?

4 komentarze:

  1. Nie miałam i nie kupię, słabiutko kryje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już go nie kupię. Muszę posłuchać siostry i najpierw brać próbki takich rzeczy ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście krycie daje praktycznie żadne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.