1/25/2017
Oliwkowy płyn do kąpieli IDC Institute
Kosmetyk, którego nie zobaczycie w moich nowościach. Mama dostała go w zestawie pod choinkę, ale jak to u nas bywa kosmetyki tego typu lądują w łazience do ogólnodostępnego użytku.
Informacji na jego temat zbyt wielu nie mam. Wydaję mi się, że w zestawie była kartka z informacjami, ale mama zdążyła ją już wyrzucić. Wrzucam więc kilka słów ze strony, na której Mikołaj składał zamówienie ;) Miałam problem nawet żeby w internecie coś znaleźć... Mam nadzieję, że wybaczycie tak skąpe informacje.
Moim okiem
Opakowanie: plastikowa, zakręcana buteleczka. Pod zakrętką ma dodatkowe pazłotkowe wieczko. Otwór dość spory, ale mi wygodnie wylewało się płyn.
Pojemność: dość nietypowa bo 188 ml.
Kolor/konsystencja: jasna, perłowa zieleń. Rzadka.
Skoro to płyn do kąpieli to musi wytwarzać duużą ilość piany. Płyn warunek ten spełnia. Nie trzeba dużo go wlewać a piany mamy satysfakcjonującą ilość.
Dalej za dużą ilością piany musi iść piękny zapach. Skoro mamy się relaksować w wannie to musi być przyjemnie pod względem zapachu a może nawet szczególnie pod tym względem ;D W każdym razie płyn kolejny warunek spełnia. Zapach jest śliczny, powiedziałabym, że nawet elegancji. Z oliwkami ma raczej mało wspólnego. Zapach towarzyszy nam przez całą kąpiel. Chyba, że przyćmimy go czymś mocno pachnącym. Odżywką czy maską. Jeśli zapach tak jak mi przypadnie do gustu to mogę gwarantować pełen relaks :) Po kąpieli niestety nie zostaje na skórze. Działanie oczyszczające również jest dobre. Dobrze pieni się przy użyciu gąbki. O nawilżeniu się nie wypowiem bo używam smarowidła po każdym myciu. Inne nieprzyjemności nie wystąpiły.


