Menu

czwartek, 12 lipca 2018

ZAKOŃCZONY KONKURS! Wygraj voucher o wartości 200 zł na zakup marki Paul Mitchell w sklepie Miasto Włosów

WYNIKI


Hej, hej :) Dzisiaj przychodzę z obiecanym konkursem :)

Skrócony regulamin

  •  Organizatorami konkursu jest firma SKD Distribution Sp. z o.o. (do której należy sklep Miasto Włosów) i ja - autorka bloga Z mojej strony lustra, jako osoba, która wzięła udział w warsztatach Beauty by Bloggers
  • Fundatorem nagrody (voucher 200 zł na zakupy ) jest sklep Miasto Włosów
  • Voucher można wykorzystać jedynie na kosmetyki firmy Paul Mitchell (kosmetyki innych marek nie są objęte promocją).
  • Wzięcie udziału w Konkursie – rozumiane jako udzielenie odpowiedzi na pytanie konkursowe/wysłanie zdjęcia lub w innej formie, będzie równoznaczne z zapoznaniem się z regulaminem i jego akceptacją.
  • Konkurs trwa od momentu ogłoszenia do końca dnia 22 lipca 2018 r.

Pytanie konkursowe:

Gdybyś mogła/mógł przez jeden dzień mieć jedną szaloną/wymarzoną fryzurę to jaka ona by była?

Wzór komentarza:
Odpowiedź:
E-mail:

Konkurs trwa jednocześnie na blogu, Instagramie i Facebooku, ale wygrywa tylko jedna osoba.

Powodzenia! :)

29 komentarzy:

  1. Odpowiedź: Byłoby to obre z niebieskimi lub różowymi końcówkami. Niby nic wielkiego, ale niestety pianki koloryzujące nie łapią na moich włosach i jeśli miałabym się zdecydować na coś takiego, musiałabym sięgnąć po farbę ciężkiego kalibru, a wiadomo, że kolorowych włosów nie chcę mieć na stałe.
    E-mail: millena90m@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pianką to i ja mogłabym spróbować! Ale tylko niebieską :)

      Usuń
  2. odp: Byłabym łysa :D
    lady1307@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy konkurs, ale musiałabym się dobrze zastanowić nad odpowiedzią :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedź: jak szaleć to szaleć, więc zrobiłabym wszystko na co normalnie na pewno bym się nie zdecydowała. Połowę głowy ogoliłabym na łyso, a co! Drugą część przefarbowałabym na blond, i dorobiła prostą grzywkę opadającą na całe czoło. Kto wie, może nowe oblicza nie byłyby aż tak tragiczne :)
    E-mail: iwonka.bloguje@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. ODPOWIEDŹ: Na codzień mam długie i nudne włosy, które w sumie lubię, ale czasami marzy mi się mieć na głowie coś całkowicie pojechanego. Jednak jestem małym tchórzem i takie zmiany dokonują się tylko w mojej głowie. Jeśli chodzi o to, jaką fryzurę bym zrobiła jeśli miałabym odwagę - byłaby to tak zwana fryzura 'na jeżyka'. Czyli ściełabym włosy na tak krótko, żeby zostało ich ok. 5mm. Dodatkowo zafarbowałabym tą 'resztkę' włosów na kolorowo - prawdopodobnie na żółto (ale taki żółty, żółty - jak słonecznik��!). Byłby to dla mnie i dla mijanych na chodniku osób na prawdę wesoły dzień, haha.

    E-mail: marchewka.an@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedź: Byłoby to pójście zapewne w jakieś niecodzienne dla mnie kolory. Może niebieskie włosy? Albo pomieszane kilka ze sobą, ale oczywiście, żeby jakoś to wyglądało. Nie mam odwagi tak zaryzykować, ale do odważnych świat należy, czyż nieprawda? Dodatkowo ścięłabym nieco bardziej włosy. Może nie jest to niczym specjalnym, jednakże dla mnie to dość "szalona fryzura".
    E-mail: wiolcia453@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedź: Obudziłabym się rano i po spojrzeniu w lustro nie musiałabym dojść do wniosku, że najwyraźniej w ciągu ostatnich kilku godzin w mojej sypialni nastąpiło wyładowanie atmosferyczne i trzasnęło wprost w moje włosy. Reklamowym ruchem odrzuciłabym głowę do tyłu, a po plecach rozsypałaby mi się kurtyna idealnie prostych, lśniących i gładkich włosów - a ja zamiast starać się je doprowadzić do stanu względnej używalności mogłabym skupić się na zaplataniu, wplataniu w nie tasiemek i opasek, upinaniu i wpinaniu ozdób. Zwyczajnie?
    Może zwyczajnie, ale szalonej fryzury to mam już trochę przesyt. Co rano budzę się z pasmami włosów misternie wplątanymi w suwak poduszki, fryzurą oklapniętą z jednej strony głowy, a z drugiej z irokezem wymagającym jedynie utrwalenia. Zatem trudno mi marzyć o czymś bardziej wystrzałowym... bo zwykle po przebudzeniu muszę jednak się solidnie ocucić i wytoczyć najcięższe działa przeciwko totalnemu chaosowi na głowie ;)
    E-mail: madamechocolatte@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedź: Na jedną noc zamieniłabym się w rokokową damę z upudrowanym, najwyższym kokiem, jaki tylko da się upiąć, stelażem z końskiego włosia ( żeby był jeszcze wyższy), sztucznymi różami, a na jego szczycie chwiałby się majestatyczny żaglowiec.
    E-mail: katmikosz@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze marzyłam o niebieskich włosach. (Mogłyby być błękitne, pastelowe, albo nawet ciemniejsze.) Niestety zawsze pojawiał się problem - co powiedzą w szkole, w pracy itd. Gdybym miała opcję zmienić fryzurę na jeden dzień z pewnością byłyby to niebieskie, lekko falowane włosy (tak, na co dzień mam proste). Jakiś czas temu kupiłam niebieską kredkę do włosów, ale szybko pożałowałam, jak okazało się że ogromnie mi je zniszczyła. Ale jeszcze kiedyś będę musiała zrobić tak, żeby stając przed lustrem, dostrzec w nim spełnienie swych włosowych marzeń!

    kingaczerwinska44@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech :( nie wiedziałam, że kreda może tak włosy zniszczyć...

      Usuń
  10. Chciałabym mieć fryzurę jak królowa Daenerys z z Gry o tron. I naturalnie białe wlosy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dredy,dredy,dredy i każdy dred w innym kolorze. Po prostu kolorowa tęcza na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spróbowałabym krótkiego boba w jakimś fajnym kolorku bo nigdy nie miałam krótkich włosów:D Pozdrawiam

    gawronmonika22@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. W ciągu tygodnia jestem perfekcyjną panią domu, idealną pracownicą, a także dobrze ułożoną niewiastą. Wiąże się to z tym, że muszę zachować nienaganny wygląd. Staram się wyglądać elegancko i nie rzucać w oczy. Jednakowoż w mojej głowie - 30 letniej zakręconej niewiasty - narodziła się myśl. Chciała bym na jeden dzień zerwać z wizerunkiem grzecznej niewiasty i przemienić się w zwariowaną, zbuntowaną niewiastę, która ma wygolone bok, a także irokeza w kolorze tęczy :) O takim marzyłam przez długie lata i chciała bym sprawdzić jak będę wyglądać we wcieleniu punkowej niewiasty ;-) Na pewno wyglądała bym szalenie i zarażała optymizme
    m nasz szary, przepełniony szarościami świat.

    ewamierzejewska88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedź: Moja wyjątkowa jednodniowa fryzura może nie byłaby szalona, ale z pewnością wymarzona. Moja mama i siostra są niemal platynowymi blondynkami, a ja mam ciemne włosy, które wydają mi się ponure i bez wyrazu. To ja powinnam być delikatną i ulotną blondynką, bo w głębi serca i duszy jestem Słowianką zafascynowaną naturą, mitami i magią. Choć uwielbiam szalone rozrywki i nieraz w środku nocy tańczyłam przy ognisku i całe życie nie wiem czego szukam, tak jakbym szukała legendarnego kwiatu paproci, to wśród całej tej magii chwili moje włosy nie rozjaśniły się ani trochę. Wzięłam sprawy w swoje ręce i stopniowo je rozjaśniam u fryzjera, ale to nie to samo. Chciałabym pewnego pięknego dnia obudzić się i zobaczyć niemal platynowe pasma związane w bardzo długi i misterny warkocz. Od razu pobiegłabym na łąkę, żeby nazbierać mnóstwo chabrów, rumianku, dzwoneczków i powoju, a później ozdobiła nimi piękne pasma. Biegałabym po łące, z warkoczem unoszącym się wraz z podmuchami wiatru i śpiewała ludowe piosenki rozsiewając wokół miliony dmuchawców (i pewnie przy okazji zmuszałabym męża do zrobienia mi miliona zdjęć). Później poszłabym spać, a rano ... pewnie wolałabym wrócić do moich mało romantycznych ciemnych i nie za długich włosów, po to żeby nie musieć ich kilka godzin rozplątywać, myć, suszyć i znów zaplątywać. Warto choć pięknie pomarzyć, nawet jeśli rzeczywistość mogłaby mnie rozczarować.
    E-mail: jankowskaiza@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedź: Gdybym mogła na jeden dzień mieć wymarzoną fryzurę to zdecydowanie bym z nią zaszalała! Marzę o tym by mieć włosy w krwiście czerwonym kolorze, ścięte na krótko, a z jeden strony wygolone i zrobiony jakiś wzorek. :) Boję się jednak iść na całość u fryzhera, bo wiem, że ścięte i wygolone włosy będą po prostu musiały odrosnąć, a zajmie to dużo czasu. Gdyby po jednym dniu wszystko miało wrócić do normy chciałabym się przekonać czy do twarzy by mi było z szaleństwem na głowie! :)
    E-mail:aducha6662@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako doceniacz talentu Messiego, taką oto fryzurę w dniu ważnego meczu FC Barcelony bym sobie zafundowała,
    lecz tylko na magiczny 1 dzień, bym z powrotem długie po pas włosy miała!

    https://goo.gl/images/Q6kSzW

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.