Menu

środa, 12 października 2016

Wyjściowa maseczka do włosów?

Jakiś czas pisałam o wyjściowej maseczce do twarzy, teraz trafiłam na maskę do włosów, którą myślę, że też można właśnie nazwać wyjściową. Konkretnie chodzi o L'Oreal Elseve Fibralogy.maska loreal elseve fibralogy
 Informacje/skład (wyżej możecie zobaczyć ile za nią zapłaciłam w SuperPharm)
skład loreal elseve fibralogy
 Opakowanie: plastikowy, zakręcany słoik rozszerzający się do góry. Kolor niebieski/seledynowy jak najbardziej w moim guście. Gorzej z tym różowym. W ogóle jakoś gryzie mi się tutaj to połączenie.
 Kolor: różowy.
Konsystencja: kojarzy mi się z budyniem.
Zapach: nie mam do czego go porównać, ale jest przyjemny i utrzymuje się przez jakiś czas na włosach.
Działanie: zacznę od tego dlaczego nazwałam ją wyjściową. Pewnie się domyślacie, że chodzi o to, że po jej użyciu włosy wyglądają po prostu dobrze. I tak oczywiście jest ;D Włosy są odbite od skóry, sprawiają wrażenie jakby było ich więcej, nawet w dotyku są tak jakby grubsze. Poza tym maska ułatwia rozczesywanie, włosy są po niej przyjemne w dotyku. 
Podsumowując: świetna maska gdy potrzebujemy ładnych włosów "na już". Ja lubię jej używać właśnie przed jakimiś ważniejszymi wyjściami.

Na koniec zdjęcie włosów po tej masce: 
Tutaj możecie zobaczyć posty podsumowujące miesiące, w których jej używałam:
W październiku ją wykończę. Zostało mi jej na jakieś 2-3 użycia.
Znacie? A może polecicie jakąś inną maskę L'Oreal?

28 komentarzy:

  1. Ładny ma kolorek, a włoski rzeczywiście po niej ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Ci po niej błyszczą włosy! :)
    Używałam L'oreal Elseve Arginine Resist (ta czarna), efekty całkiem fajne. Przede wszystkim znacznie łatwiej rozczesywałam po niej włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Ja miałam czarny szampon. Jak maska ułatwia rozczesywanie to super ;D

      Usuń
  3. Nie miałam jej jeszcze ale włoski fajnie po niej wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to zaskoczenie– miałam szampon z tej serii i był kiepski. Jak widać, jedne produkty są dobre, inne nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jej nigdy, ale Twoje włoski pięknie po niej wyglądają. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam masek tej marki :) Super, że u Ciebie się dobrze spisała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja chyba pierwsza :D Też się cieszę :)

      Usuń
  7. Kiedy używałam masek Loreala i muszę przyznać, że bardzo je lubiłam. Teraz używam bardziej naturalnych odzywek, ale może kiedyś wrócę do Loreala, bo raz na jakiś czas lubię te bardziej chemiczne kosmetyki do włosów, bo mimo wszystko dobrze im robią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się ograniczać :) Chyba, że właśnie któryś wariant nam szkodzi

      Usuń
  8. tej maski nie miałam, ale ogólnie produkty elseve lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię produkty do włosów od loreal, tej maski nie znam ale kusi :D obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię a maska całkiem fajnie wypadła :) Witam w gronie obserwatorów :)

      Usuń
  10. Ale kolor ma fajny :) Osobiście lubię maski L'oreal - zwłaszcza z serii fryzjerskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie przetestuję jak tylko wykończę soje maski ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.