Menu

sobota, 1 października 2016

Co się działo we wrześniu?

Koniec września  i "gromadka" zdjęć na podsumowanie :D
 Nie ma to jak mieszanka ciemnych chmur i słońca. I czego tu się spodziewać :D

Ale ogólnie pogoda dopisywała :)
02.09.
Malinki i hasełko motywacyjne :) 
03.09.
 Koncert, na który wyciągnęłam moją mamę :) Najlepsze w tym było to, że się jej podobało :)
Power of Trinity zespół
Zespół Power of Trinity. Pierwszy raz słyszałam na żywo :)
Jak się pewnie domyślacie przez większą część miesiąca towarzyszyły mi ich piosenki :D Jak zwykle jak mam jakiś koncert w planach to cały czas słucham piosenek tego zespołu, po koncercie to samo. Jakiś czas później jak już "ochłonę" mieszam zespoły :D 
Kilka przykładowych piosenek:
Ale też dorzucę kilka piosenek innych zespołów:
Wracam do zdjęć ;)
05.09.
05.09. 
Mój śpioszek :) 
07.09. Dwa słońca? :D 
07.09.
07.09.
Taka ładna pogoda a ja w pracy... 
10.09.
 Pimpkowa sesja :D
 
bo mój pies piłkę kopie
Prawie jak z reklamy ;) 
Szaleństwo :D 
Ja nic nie zrobiłem... 
Jestem spokojny...
Mglisty poranek...
 Trochę Warszawy. Pierwszy wrześniowy wyjazd.
miasto Warszawa nocą
 Wypad do Zamku. Śmiesznie było bo poszliśmy kupić bilety a się okazało, że akurat tego dnia jest darmowe wejście :) Nie byłam tam pierwszy raz. Był to kiedyś punkt szkolnych wycieczek. Jednak jak się pójdzie tak z własnej woli a nie "bo wycieczka" jest inaczej. Większa powaga? Świadomość?



Syrenka jest, gołębie są...
Ciekawie było gdy wszyscy zachwycali się sposobem opowiadania przewodnika pewnej grupy.
Nie ukrywam sama się zachwycałam :) Facet z takim przekonaniem mówił... Mega.
Grupa zagraniczna.
Narodowy się załapał.. 
Po spacerze poszliśmy na pizzę.
Po pizzy na fontanny.  Chyba pierwsze miejsce w Warszawie, o którym mogę powiedzieć, że je lubię.
Warszawa Mulimedialny Mark Fontann
Serio. W taką ładną pogodę jak akurat trafiliśmy to mogłabym tam siedzieć i siedzieć.
Jak widać inni ludzie też :)
Znów fontanny. Tym razem nocą :) Byłam z Moim i jego mamą na pokazie.
pokaz Mulimedialny Mark Fontann 2016






Podświetlane strumienie podobały mi się, ale te "filmiki" już nie.
Po pokazie znów pizza. Dobrze, że nie wróciłam do domu kilka rozmiarów większa haha 
19,09.
20.09.
 I drugi weekend w Warszawie. W sumie to więcej niż weekend bo od środy.
Jeden cały dzień dla Nas...
Ciekawie to wyglądało... Z lewej kobieta jakby na kogoś czekająca, z prawej mężczyzna samotnie spacerujący...
I moje kochane wiewiórki :D Na zdjęciach akurat ta sama, ale widzieliśmy ich więcej.
Piła wodę, która nazbierała się między kostkami.
Łazienki wiewiórki Warszawa
 Mieszkam na Mazurach, lasów tu pełno, ale wiewiórek jakoś często nie widuję...
Komu rzucił się w oczy selfie stick?:D
Paw. 
I kolejny.
Warszawa Łazienki
Kaczki idące gęsiego :D 
Po tym spacerze niezłego kataru się nabawiłam:( a już i tak przyjechałam z bolącym gardłem.
Na szczęście wszystko już przeszło..

I powrót na studia. Drugi rok...
Śmieszne teksty na wykładach się trafiły :D
"Wiecie co to jest funkcja kwadratowa? Coś kwadratowego."
To się dowiedzieliśmy haha.
Niedziela, 8 rano.
"Do 20 macie dzisiaj zajęcia? To ja będę ciszej mówił żebyście dospali." :D
Czasami może być wesoło:)
Chociaż w sobotę nie było nam do śmiechu... Konkretnie mojej grupie. W planie ćwiczenia od 8, później 10-12 przerwa. Co do czego na 8 nikt nie przyszedł, żadnej informacji nie dostaliśmy i tyle czasu w plecy bo zaczęliśmy o 12...

Na koniec dwie fotki zrobione przed pracą. Tzn. pierwsze po moim wstaniu i wypuszczeniu Pimpka na podwórko. Zobaczyłam niebo i zaraz poleciałam po telefon :D Drugie przed wyjściem do pracy.
28.09. po 6 rano.
30.09. przed 7.
Na koniec końców Pimpuś <3
Jakoś tak lubię to zdjęcie :)

Jak Wam minął wrzesień? :)

Zapraszam również na ig:
https://www.instagram.com/blogzmojejstronylustra/

14 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia:)
    Pimpuś prezentuje się na zdjęciach świetnie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia <3
    http://inga73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też 2 rok studiów teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piękne wspomnienia, piesek jaki słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki piesio! Ja to mam wrażenie, że mój cały wrzesień, krążył tylko wokół szkoły i nauki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      To niefajnie... U mnie studia zaczęły się pod koniec, ale też już od początku myślałam o tym.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.