Menu

niedziela, 3 stycznia 2016

Włosy w grudniu/porównanie roczne

Co stosowałam: 
Przed myciem: Olejek odbudowujący do włosów Yves Rocher (po wykończeniu PowerHair).
Szampon: na początku Joanna PowerHair - recenzja, później Yves Rocher szampon odbudowujący z olejkiem jojoba.
Maska: Siedmiu sił Babuszka Agafia
Odżywka d/s: Joanna Power Hair - recenzja, Yves Rocher z olejkiem jojoba.
Wcierka: na początku ampułki Joanna PowerHair - recenzja, później już nic.
Na końcówki: tzn. nakładam tak od połowy długości. Kuracja odżywczo-rozświetlająca Marion.
Od środka: herbatka pokrzywowa z trawą cytrynową, ale niezbyt sumiennie.. w Warszawie jej nie miałam i w domu w okresie świątecznym zdarzyło się zapomnieć.

Dla porównania LISTOPAD

Grudniowe zdjęcia po całym zestawie Yves Rocher + Marion na końcówkach.
Włosy czesane na mokro, suche przeczesane palcami.
Zdjęcia z lampą.
A tutaj porównanie do zdjęcia z pierwszego posta serii "Włosy w..."
I do grudnia 2014
Muszę zmienić bluzkę do zdjęć... Ta jest zbyt "lejąca" i się paski różnie układają.

Jak tam Wasze włosy? Zaszalałyście z fryzurami na nowy rok czy po staremu?

10 komentarzy:

  1. Bardzo włoski urosły od samego początku zapuszczania. Widzę,że Tobie tez się falują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo dłuższe :D

    Aby tak dalej, gratuluje wytrwałości w dobrej i systematycznej pielęgnacji :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam podskoczyły ;d
      Dziękuję:)

      Usuń
  3. No brawo! Ja długo miałam długie włosy (tylko mnie sie kręcą). W październiku obcięłam się całkiem na krótko i póki co jestem w tej fryzurce tak zakochana, że nie planuję zapuszczania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Drastyczna zmiana ;d ale jak Ci pasuje to super :)

      Usuń
  4. Gratuluję systematyczności w używaniu odżywki i olejów. JA niestety często zapominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) odżywek używam regularnie, gorzej z olejami.

      Usuń
  5. No to ja miałam przygodę z pianką do włosów, jeśli chodzi o szaleństwa sylwestrowe. No nie wiem, może już za stara była i należało ją dawno wyrzucić a nie ścibolić (jak nie wykorzystałam to wykorzystam kiedyś) no i wysuszyła mi skórę nad czołem tak ze skóra schodziła niczym łupież. Pomogło mycie i odżywka i masaż. Ech, staram a głupiam ;)Podziwiam wytrwałość w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, współczuję:( dobrze, że sobie z tym poradziłaś.
      :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.