Menu

środa, 10 grudnia 2014

Peeling pod prysznic Isana limonka i kwiat jabłoni

Isana peeling limonka i kwiat jabłoni

Informacje:
Skład: Aqua, sodium laureth sulfate, hydrated silica, sodium chloride, acrylates copolymer, panthenol, citrus aurantifolia extract, cocamidopropyl betaine, caprylyl glycol, propylene glycol,parfum, hexyl cinamal, butylphenyl methylpropional, limonene, phenoxyethanol, citrid acid, sodium hydroxide, CI 42051, CI 47005.

Pojemność: 200 ml
Dostępność: Rossmann
Cena: 4, 99 zł

Moim okiem:

Opakowanie: miękka plastikowa  tuba zamknięta na zatrzask. Można ją postawić na głowie. Nie ma problemu z wydobyciem peelingu.
Kolor i konsystencja: jasnozielony. Konsystencja żelowa z drobinkami. Nie za gęsta i nie za rzadka. Nic nie ucieka między palcami ;) tworzy małą piankę.
Zapach: przyjemny, delikatny, odświeżający, ale nie och i ach ;d Nie utrzymuje się długo na skórze.
Działanie: myje i dobrze usuwa zanieczyszczenia, wygładza skórę, ale poprawy struktury nie zauważyłam. Nie podrażnia i nie wysusza, ale ja się lepiej czułam gdy nałożyłam balsam. Niekoniecznie Isany ;) Największą zaletą jak dla mnie jest baardzo przyjemny masaż i dzięki temu relaks i odprężenie.  Nie przypominam sobie żadnego peelingu, który by tak masował. Tylko wynająć jakiegoś masażystę i wręczyć mu ten peeling zamiast olejku czy kremu do masażu ;D
Myślę, że warto wypróbować choćby dla tego masażu ;) Jeśli wolicie mocne zdzieraki to szukajcie dalej. Ten jest taki średni, do częstego stosowania.

Miałyście?

* * *
Mój pokój nabrał wreszcie dobrego wyglądu ;d A zmieniałam go od maja. W sobotę przybył dywan a w poniedziałek dotarła kanapa, ale nie obyło się bez zamieszania. Kierowca po 16 zadzwonił, że już jedzie. Wniósł ją z moim Tatą i sąsiadem do domu. Wyszłam z pokoju, patrzę... "to nie ta kanapa" i dawaj musieli ją odnosić do samochodu. Kierowca zadzwonił do sklepu wyjaśnić sprawę. Okazało się, że moja kanapa jest w sklepie. To kierowca powiedział, że jak się wyrobi przed 18 z kolejnym kursem to jeszcze przywiezie tą moją, ale bardziej pewne jest to, że we wtorek o tej samej porze. Co do czego około 17.30 zadzwonił, że wiezie ;d Tym razem już była ta co powinna. Zamieszanie wyszło przez nazwę. Była podobna. Różniła się tylko numerkiem.

26 komentarzy:

  1. Nie miałam tego peelingu i chociaż mnie kusi, to niestety nie mogę się w niego zaopatrzyć. Za dużo produktów czeka w kolejce na zużycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech te zapasy... Może za jakiś czas coś fajniejszego się pojawi :)

      Usuń
  2. Lubie zdzieraki , szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Delikatny to chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Średnie też mi odpowiadają, aczkolwiek wolę mocniejsze:) miałam podobną przygodę ze sofą do pokoju, przywieźli, ale nie ten kolor tapicerki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) u mnie też kolor i materiał jeszcze.

      Usuń
  5. Coś dla mnie, nie lubię mocnych zdzieraków :) pewnie się skuszę, już któraś z kolei dobra opinia na jego temat którą czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie zapoznam sie z zapachem:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wystawiłaś mu pozytywną opinię, więc uważam że taką cenę warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie zauważyłam takiego peelingu w Rossmanie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed przeczytaniem recenzji na innym blogu też nie ;d

      Usuń
  9. Przegapiłam go w Rossmannie, może następnym razem jak będę rzuci mi się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię delikatne peelingi:) Ale tego nie próbowałam:) Może się skuszę ale najpierw muszę skończyć ten co mam teraz:)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://frugolatesowanieproduktow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Myślę, warto wypróbować :)

      Zajrzę :)

      Usuń
  11. Ja bardzo lubię zapach jabłek w kosmetykach, a tutaj ewidentnie wyczuwałam zielone jabłuszko :) Nie przepadam też za mocnymi zdzierakami, więc bardzo lubiłam ten peelingujący żel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ten oczywiście wypatrzony u Ciebie ;d

      Usuń
  12. Ja wolę mocne zdzieraki, jeśli mam mieć peeling ;) ale żele peelingujące też są fajne więc ten peeling mimo podobnych opinii i tego, że nie jest zdzierakiem kusi mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też i fanki mocnych zdzieraków :) Dokładnie i polecam do sprawdzenia :)

      Usuń
  13. Miałam go i był całkiem fajny, mogliby wprowadzać co jakiś czas nowe zapachy tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.