Menu

poniedziałek, 17 października 2016

Rabble: All out pink - Na różowo

Kilka dni temu dostałam propozycję zostania Ambasadorką portalu Rabble.pl. Zgodziłam się. Chyba jak każda kobieta lubię promocje, rabaty a Rabble.pl jest platformą zbierającą różne fajne okazje w jednym miejscu. Ja często przed zakupami internetowymi wpisuję w wyszukiwarkę "nazwa sklepu+rabat". Tutaj od razu możemy wejść na tę stronę i w wyszukiwarce wpisać nazwę interesującego nas sklepu lub kategorię produktu.

Pierwszy temat naszej współpracy jest kolor różowy. Dlaczego? Październik jest światowym miesiącem walki z rakiem a jego symbolem jest kolor różowy. Niestety jest to temat, który jest cały czas na czasie. Rak piersi jest nowotworem najczęściej występującym u kobiet. Więc zachęcam Was kobietki do dbania o siebie i robienia regularnych badań. Możemy same sprawdzać czy coś złego się czasem nie dzieje. Poprzez wyczucie guzka, ale też mogą pojawić się zmiany widoczne gołym okiem:
- zmarszczenie lub wciągnięcie skóry piersi,
- owrzodzenie skóry piersi,
- owrzodzenie brodawki,
- wciągnięcie brodawki,
 - wyciek z brodawki,
- powiększenie węzłów pachowych lub nadobojczykowych 
(źródło: medonet.pl). 
Szczerze mówiąc wcześniej wiedziałam tylko o guzkach. Teraz doczytałam o tych widocznych zmianach. Jeśli coś Was zaniepokoi koniecznie wybierzcie się do lekarza! W miarę możliwości rozmawiajmy z innymi kobietami, uświadamiajmy. 
Oczywiście zwracajmy na to uwagę nie tylko w październiku, ale w ciągu całego roku.

Różowe przedmioty mogą nam przypominać o sprawie. Nieraz Wam wspominałam, że nie jestem fanką różowego koloru, ale nie da się go tak po prostu uniknąć. Coś się dostanie w prezencie a też nie jestem osobą, która zrezygnuje z zakupu interesujących perfum czy innego kosmetyku bo jest w różowym opakowaniu. Nie przesadzajmy ;) Pokażę Wam kilka moich różowych grzeszków:
- kolczyki, które już ładnych parę lat temu dostałam od koleżanki na urodziny
Kolejne trzy rzeczy mogliście zobaczyć w ostatnim poście zakupowym :)
- Woda toaletowa Orilfame Love Potion Secrets
- Szczotka Tangle Teezer - zauroczyło mnie to połączenie bieli i ten odcień różu!
- myjka do twarzy For your beauty - tu akurat nie było do wyboru innych kolorów.

Różowych dodatków i ubrań nie kupuję. Gadżety jak widać trafiły się. Różowe kosmetyki to raczej norma. Czy coś różowego mnie jeszcze zainteresowało? No na przykład malinowy olejek do kąpieli Bielenda (mam nadzieję, że zapach nie jest przesłodzony. Znacie?), czy punktowe plasterki na wypryski Marion, które są dostępne w asortymencie internetowej drogerii ezebra.pl
Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda przykładowa lista okazji w Rabble.pl

Jakie Wy macie podejście do różowego koloru? Czy jest tylko dla małych dziewczynek?

I co najważniejsze badacie się? Zwracacie szczególną uwagę na swoje piersi i ich okolice?

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam pastelowy róż ;-)
    Do samobadania cieżko mi sie zebrać. Boje sie, ze cos wyczuje. Ja z tych co nawet guza na głowie nie dotknął, bo to intruz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Myślę, że trzeba się zabrać. Chociaż odczucia mam podobne to lepiej coś wcześnie wykryć i szybko się tym zająć. Oczywiście nie życzę niczego złego! Tylko zdrowia :)

      Usuń
  2. W mojej szafie raczej różowych ubrań nie ma, ale za to bardzo lubię ten kolor na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie różowy się głównie pojawia na paznokciach :)
    Też dostałam propozycję współpracy, ale się nie zdecydowałam. Tobie życzę udanej współpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga z różowymi paznokciami :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. mam taką samą myjkę silikonową i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię różowy kolor :) Co do badania staram się badać regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważny temat w różowym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.