Menu

piątek, 18 marca 2016

Hean: Peeling do ciała Owocowe SPA jagoda acai i wiśnia japońska

Hean peeling do ciała owocowe spa jagoda acai i wiśnia japońska
 Informacje:
 Opakowanie: plastikowa tubka o pojemności 200 ml, zamykana na klik. Możemy śledzić poziom zużycia. Otwór odpowiedni do dość rzadkiej konsystencji.
 Konsystencja: żelowa, dość rzadka (spływa) z widocznymi czarnymi drobinkami. Tych czarnych jest dość mało, ale przy masowaniu czuć, że są też inne drobinki i jest ich sporo.
Zapach: cierpki. Kojarzy mi się z czarną porzeczką. Podoba mi się, ale niestety nie utrzymuje się na skórze.
Działanie: o właściwościach ujędrniających nie będę się wypowiadać. Z właściwości peelingujących jestem zadowolona. Ściera co trzeba, oczyszcza, pozostawia skórę bardzo gładką i przyjemną w dotyku, nie podrażnia. Zaliczyłabym go do takich średnich zdzieraków. Nie jest słabiutki, ale też nie jakiś bardzo mocny. Dla mnie w sam raz. Szkoda tylko, że ten zapach nie utrzymuje się dłużej.
Cena: kupiłam w Rossmannie za 7,99 zł,obecnie kosztuje 10,49 zł, w internetowym sklepie Hean 10,99 zł.

Inne warianty:
Cukrowy limonka i żeń-szeń (pisałam o nim rok temu tutaj)
Masaż solankowy do ciała miłorząb japoński i d-panthenol
Ten drugi przede mną, ale na pewno wypróbuję skoro z poprzednich dwóch jestem zadowolona.
Znacie te peelingi, w ogóle kosmetyki Hean?

34 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez przypadek usunęłam komentarz... :(
      W każdym razie nie tylko kolor jest przyjemny :D

      Usuń
  2. Często sięgam po peelingi tej firmy, alktualnie mam solankowy :) moim zdaniem na prawdę dobre produkty. Głównie kupuję je na promocjach w naturze za 6 zł, tak więc jak za taką cenę to warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie :) u mnie niestety nie ma Natury

      Usuń
  3. Również go używam!! Kupiłam zupełnie przypadkiem i przypadł mi do gustu :) Masz rację, że jest taki średni jak chodzi o moc, dla mnie to dobrze bo zdziera co trzeba a nie podrażnia :) używam go też pod golarkę ;)
    Zapraszam też do siebie, u mnie włosowo! :) www.bellalicious.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten zielony tak bardziej przypadkowo kupiłam, ten już dlatego, że ten pierwszy mi podpasował :D Pod golarkę chyba bym się bała...
      Zajrzę :)

      Usuń
  4. Miałam zieloną wersję, ale oddałam, bo za peelingami do ciała nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten zielonkawy a ten czeka na swoją kolej :) z tego pierwszego byłam zadowolona.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post Clarins olejek do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z tego raczej też powinnaś być zadowolona. No nie wiem jak z zapachem bo działanie dość podobne :)

      Usuń
  6. Mam wersję limonkową, o której też pisałaś. Jakoś wciąż nie mogę do końca przekonać się do niego. Wolę jednak te mocniejsze zdzieraki jak z Farmony i Joanny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... Z Farmony chyba żadnego nie miałam, z Joanny też lubię :)

      Usuń
  7. miałam ten limonkowy- bardzo fajny i ładnie pachnie :0
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam własnie ten zielony i działanie ma fajne, ale zapach mi się niezbyt podoba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( może któryś z dwóch pozostałych przypadłby Ci do gustu?

      Usuń
  9. nie znam tej marki. ciekawie wygląda, tylko to SLS w składzie mnie trochę irytuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama do tej pory poznałam tylko jeden lakier do paznokci i dwa peelingi. No tak... Nie każdy akceptuje SLS

      Usuń
  10. ładny kolor zarówno opakowania jak i produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam mocne zdzieraki.
    Ma świetny kolor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi taka średnia moc wystarczy :)
      :D

      Usuń
  12. przekonałaś mnie do tego peelingu, cena bardzo rozsądna a mój właśnie dzisiaj prawie wykończyłam, pooglądam go w tygodniu w rossmannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Miałam ten z limonką i żeń-szeniem i byłam zadowolona:) Teraz jednak przestawiłam się na peeling DIY, a zaoszczędzoną $ przeznaczam na inne przyjemności;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nigdzie nie widziałam tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie widziałam tylko w Rossmannie. Tak to internet :)

      Usuń
  15. Pierwszy raz się z nim spotykam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś dla mnie, bo nie lubię mocnych zdzieraków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie wypróbuj :)

      Usuń
  17. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio miałam kosmetyk Hean. Nawet nie wiedziałam, że mają w ofercie takie peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakiś czas temu wiedziałam tylko o lakierach do paznokci :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Zostaw coś po sobie i zapraszam ponownie :)

Staram się zaglądać do wszystkich komentujących.
Nie bawię się w obs/obs - jeśli mi się u Ciebie spodoba to sama zaobserwuję.